A czego mają żałować? Do żniw bardzo daleko, to po pierwsze. A po drugie kontraktów nie mieli nigdy i całkiem dobrze na tym wychodzą. Ja mam niecałe 500t i też żadnego kontraktu, i żyję, i śpię spokojnie. Kontrakty podpisujemy, gdy jest decyzja o sprzedaży.