Nie żadna "narracja" tylko fakty. Kilka dni temu wklejałem link, w którym jasno pisze o dziurze budżetowej o 100miliardów większej od planowanej, i że wynika to z dokumentów, które rząd wysłał do brukseli. Wtedy jeden z tobie podobnych napisał, że "w internecie to sobie można poczytać". Gdy się okazało, że są to oficjalne dokumenty rządowe, natychmiast zamilkł i zmienił temat.I nikt z wyznawców tematu nie podjął. Podobnie gdy przedstawić poziom zadłużenia. I tak z wami, piewcami "dobrej (dojnej) zmiany jest.