I tu cię zaskoczę. Energetyka chciała "zmodernizować" linię sn idącą przez pola. Faktycznie był to budowa nowej linii. Z nami nawet nie chcieli gadać, tylko puścili geodetów. Doszli do mnie i ich wygnałem i dopiero wtedy zaczęli rozmawiać, a raczej udawać rozmowy. Ponieważ nie było zgody rolników wystąpili do starosty z wnioskiem o wywłaszczenie. Starosta wysłał ich na drzewo, orzekając, że taka inwestycja nie jest inwestycją celu publicznego. Efekt: linia zniknęła z pól i została zakopana w pasie drogowym.