Przecież od początku piszę, że elektrownie pracują na okrągło. Mimo że, upraszczając, nie produkują prądu. I po Twoim zachwycie oze, cały czas pytam: ile kosztuje utrzymanie tych elektrowni w czasie "bezproduktywnym". Ty najpierw coś o fakturach, teraz ets. Konkretów brak.