Co do sposobów rozpoławiania to zależy jak kto woli. Pierwszy sposób, żeby odkręcać całą przystawkę hydrauliki z pompą niby wygodniej jest i łatwiej zjechać go potem ale trochę więcej właśnie odkręcania tej przystawki i tego wałka na klinach a przy okazji ten wałek jak się ruszy to później może się luzować z tego co tutaj piszą niektórzy.
Ja ostatnio pierwszy raz w ten sposób rozpoławiałem bo zawsze poprzez okienko i odkręcanie docisku tarczy na tych 6 śrubach właśnie przez te okienko. A co do tego pierwszego sposobu to jeszcze trzeba spuszczać olej z hydrauiki chyba że wkręci się korek w rurkę co wchodzi w pompę hydrauliczną.
Mam takie pytanie też dotyczące sprzęgła . Założyłem nowe łapki dodatkowo naspawane migomatem końcówki i mają 20 mm a wcześniej miałem bardzo wytarte i śruby wkręcone maksymalnie były te na łapkach i na cięgnie też regulacja była już do końca . Teraz mam dużo regulacji i na łąpkach i na cięgnie, wszystko jest dobrze biegi wchodzą ładnie sprzęgło luz ustawione dobrze , tylko ślizga się nie ma zrywu .( Gdy przodem ciągnika obciążnikami zapieram o drzewo to za bardzo grzebać mu się nie chce a wiem, jak ma być ... )
Muszę znów rozpołowić i wydaje mi się, że winne mogą być tylko te sprężyny w docisku tarczy chyba 12 sztuk ich tam jest. Wcześniej były te śruby na łapkach podkręcone na max i cięgno i może przez taki długi czas je wydusiło poza tym są od nowości. Możliwe, że to taka przyczyna jest bo co jeszcze innego ? A i jeszcze jedno tarcza jest w dobrym stanie prawie jak nowa i prze rozpołowieniem sprzęgło nie ślizgało .