Ja mam Farmtraca 80 4WD jeszcze z silnikiem Euro II i do tura to dobry ciągnik. Nie ma problemu z działaniem rewersu po rozgrzaniu, ale tylny most i skrzynia z powodu braku chłodnicy oleju hydraulicznego rozgrzewają się do takich temperatur, że dotknąć nie można. Mth w turze zrobiłem 2500 i na razie sprzęgło działa bez zarzutu.
Do zwożenia belek sianokiszonki nie zakładam obciążnika i jest w miarę ok, ale trzeba włączać przedni napęd bo tył robi się lekki, a do obornika z głębokiej ściółki zakładam obciążnik 1 tonę i wtedy jest stabilny, można spokojnie jeździć. Wiadomo, że to nie jest ładowarka. Udźwig 1200 kg, więc czasem brakuje żeby zdjąć jakąś paletę, ale do 1,5 tony można sposobem zdjąć. Przy ładunkach powyżej 1 tony trzeba już bardzo ostrożnie, bo czuć obciążenie na ładowaczu. Ładowacz Agromaszu regularnie smarowany, ale dostał już luzy poprzeczne.
Silnik Euro II ciągnie od samego dołu, gorzej podobno z silnikami Euro IIIA.
Z wad jak dla mnie to brak wałka 540E i skrzynia 30 km/h. Wydajność pompy raczej wystarcza do pracy z ładowaczem, gorzej z wydajnością układu kierowniczego.
Kupiłem ostatnio używanego Celitsa i pomimo tego że jest starszy od Farmtraca komfort w kabinie dużo lepszy.
Mam go od niedawna więc mogę tylko powiedzieć, że koszt filtrów do Celtisa 2-3 razy większy niż do Farmtraca i to zamienniki. Siedzenie pasażera do Celtisa 1500 zł. Więc koszty eksploatacji zachodnich ciągników są na pewno większe.
Jeśli ciągnik miałby pracować w pługu, agregacie to 675 DT może być za słaby.
Zależy jeszcze jaka ziemia.