Skocz do zawartości

tompil

Members
  • Postów

    1081
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez tompil

  1. Julian jeśli nie zamierzasz prasować dużo sianokiszonki to polecam prasę Gallignani pasową stałokomorową np. 2120 czy rb 22, W słomie i sianie to jest wariat, można prasować w środku dnia, bela się nie zatrzymuje. Mam taką z 10 lat i chodzi bez problemów. Przez ten czas wymieniłem jeden łańcuch bo się rozciągnął i ze 3 pasy mi pękły w sianokiszonce. Te prasy mają taką wadę że w sianokiszonce materiał lubi się nabijać pod pasy i trzeba wychodzić i czyścić bo zerwie pas. W słomie i sianie takie rzeczy się nie dzieją, można cały dzień prasować bez czyszczenia. Za 17 tys kupisz taką prasę z centralnym smarowaniem, sterownikiem w kabinie i owijaniem na 2 sznurki. Nic lepszego w tej cenie nie kupisz. Jeśli zamierzasz prasować dużo sianokiszonki to szukaj czegoś innego, bo to czyszczenie jest denerwujące. Panowie mam we wniosku prasę zmiennokomorową o max. średnicy beli 150 cm. Jakie firmy mają taką prasę oprócz New Hollanda?
  2. tompil

    Co z tą Pol... Fabryką

    http://www.kurierlubelski.pl/wiadomosci/lublin/a/za-25-mln-dolarow-izraelczycy-chcieli-zalatwic-ursusowi-kontrakt-w-zambii,11680102/ Ciekawe czy Ursus nie umoczy na tych kontraktach...
  3. Co za narwańcy na tym filmiku, zajeżdżą tego Kiotiego. W takich warunkach najlepszy jest jakiś cyklop, ustaniesz w miejscu i ładujesz, a tu bawią się w błocie. Jak coś to bierz NX 4510 bo ma 4 cylindrowy wolnossący silnik to jak dla mnie duży plus. Kioti sprzedaje te same modele na całym świecie, także raczej nie nadziejesz się na żadną minę.
  4. Wydaje mi się jakbyśmy mieli 2 różne ciągniki. Ja nie mogę skręcić kołami jak mam z 1 tonę na ładowaczu i tylko gdy kręcę w miejscu, bo podczas jazdy nie ma problemu. Co do sprzęgła to chodzi ciężej niż w Forterze i Celtisie gdzie są pompki, ale uważam że i tak jest wystarczająco lekko, tylko pedał jest trochę za wysoko zamontowany i ze 2 razy noga mi się omsknęła przy dojeżdżaniu ładowaczem. Za to hamulce w 675 DT są zdecydowanie za słabe.
  5. Nawet te 3 awarie to 30 tys. zł nie będą kosztowały. Zwłaszcza, że sprzęgło czy łożyska w skrzyni można samemu naprawić to koszt części nie będzie duży, a do takiej bezstopniówki w John deerze do już samemu nie podejdziesz. Wymieniłem ostatnio sprzęgło w zetorze forterra i koszt części zamknął się w 1 tys. zł oryginał LUK, docisk tylko dałem do przeszlifowania, nie wymieniałem. Koszty nie są duże, ale obawiam się że długo nie wytrzyma. Jedyne co można powiedzieć to że ten typ tak ma. Zaprowadź ciągnik do jakiegoś szpeca od klimatyzacji, dołożysz kilka stów i zrobi Ci z tym porządek, bo szkoda mieć ciągnik z klimą i nie móc z niej korzystać.
  6. Ceny napraw są porównywalne do wartości pierwotnej ciągnika, bo skądś ta cena wynika. Znam osoby które zapłaciły 30 tys. zł ze remont skrzyni w John deerze także nie ma o czym rozmawiać. Jest to składak i będzie miał swoje awarie, ale 30 tys. to przez całe jego istnienie nie wydam na naprawy. Zamiast biadolić na forum to lepiej ciśnij serwis dopóki masz gwarancję.
  7. To jak się trafi, bo skądś ten wątek o awaryjności Valtry się wziął. http://www.agrofoto.pl/forum/topic/13301-awaryjno%C5%9B%C4%87-valtry/page-14 Valtry poza serią A to na pewno bardzo dobre ciągniki, ale kosztują też 2 razy więcej niż Farmtrac więc można mieć inne wymagania. Tak samo koszty serwisu czy ewentualnych napraw.
  8. Może turbo bierze olej, u mnie w wolnossącym od wymiany do wymiany nic nie ubywa. Wszystko zależy ile tego oleju ubywa, bo w nowych silnikach ubywanie oleju staje się standardem zapisywanym w instrukcjach obsługi. Generalnie to kabiny są wg mnie najsłabszym elementem tych ciągników. Dawno powinni zrobić swoją kabinę, a nie korzystać z tych kabin. Zero wyciszenia, drzwi przy zamykaniu trzaskają że prawie szyba wyskoczy, brak schowków, o działaniu klimy nie wspominając. Poza tym uważam że to są w miarę udane ciągniki i jeśli myślisz że jakbyś kupił ciągnik zachodniej marki to nie miałbyś w nim żadnych ustrek to się grubo mylisz. Tu przynajmniej nie ma elektroniki to można sobie samemu ogarnąć, bo serwisy wszystkich marek to są dobre do brania kasy, a jak coś to umywają ręce i mówią że ten typ tak ma. Wystarczy poczytać na AF czy w prasie rolniczej gdzie ciągle są artykuły że rolnik kupił nowy ciągnik i serwis nie może poradzić sobie z naprawami.
  9. ok, spróbuje w poniedziałek poregulować tymi pokrętłami bo nie pamiętam kiedy ostatni raz je ruszałem. Te wsporniki przedniej osi w 690 dt są takie same jak mam w Zetorze Forterra i tu nie ma możliwości żeby coś zeskoczyło, a w 675 to słabo jest zrobione i trzeba uważać. U mnie równo 2 lata wytrzymał oryginalny ZAP, także słabo. Później włożyłem jakąś używkę z wózka widłowego wytrzymała 3 lata, potem kupiłem w grene jakiś tani, ma 2 lata i tej zimy nie wytrzyma. Także akumulatory to niekończąca się historia. W fordzie fiesta urwała mi się teraz cela w oryginalnym akumulatorze po 14 latach, ani razu nie doładowywany prostownikiem i w każde mrozy palił.
  10. Ursusc385 z tym bezpiecznym opieraniem się o wspornik przedniej osi to bym mocno uważał. W modelu 675 ten wspornik przykręcony jest 2 śrubami do silnika i ma takie dwie 5 cm wypustki z każdej strony silnika które opierają się przy pochyleniu o oś. Z pełnym krokodylem przejeżdżałem przez taki garb na płycie obornikowej i z jednej strony ta wypustka omsknęła się z osi, gwint na tych 2 śrubach się zerwał, tak że przednie koło oparło się aż o bok silnika. Całe szczęście obok stała przyczepa o którą oparł się ciągnik, bo już by leżał. Może w 690 dt te wsporniki są lepiej zrobione, bo w 675 dt to jest słaby element i jak puści wspornik to zobaczysz. Zrobiłem sobie w końcu obciążnik z betonu, kamieni i stali na tylny tuz ok. 1 tony, jak masz cbm to zapięcie zajmie 1 minutę, a ciągnikiem bez przedniego napędu można ładować. Obciążnik jest krótki więc spokojnie można manewrować, nie to co z podpiętą maszyną. Wadą jest tylko to, że podnośnik przy nim dostaje. Ostatnio w 80 4WD jak podpinam coś cięższego na tylny tuz to zaczął mi podrywać podnośnik tak jakby przepuszczał. Ale jak zgaszę ciągnik z obciążeniem, albo przełączę rozdzielacz na ładowacz do nie opada. ale jak podnośnik pracuje to co chwilę podrywa niezależnie od wysokości podniesienia. Tak jakby tylko trochę przepuszczał i to korygował, a dalej nie opadał. Co to może być?
  11. Jak są większe mrozy to ze 20 sekund trzeba przytrzymać. Ogólnie od około +5 stopni zawsze grzeje świecą, długość zależy od temperatury. łatwo to wyczuć bo odpowiednio zagrzany powinien odpalić od cyknięcia bez kręcenia, jak kręci to trzeba dłużej podgrzać. Przy takich temperaturach jak teraz to warto używać grzałki.
  12. tompil

    VAT w rolnictwie

    Tu masz wszystko wytłumaczone. https://vatdlarolnikow.pl/artykuly-prasie-styczen-2015/ Polecam porady z tej strony, facet zna się na rzeczy,
  13. tompil

    VAT w rolnictwie

    Na środki trwałe możesz odliczyć do 5 lat wstecz pomniejszając to kwotę o 1/5 każdego roku użytkowania sprzętu, ale musisz mieć faktury zakupu na siebie. Podobno mogą być bez NIPu vtylko PSL bo jako ryczałtowiec nie miałeś obowiązku się nim posługiwać, ale nikt mi tego nie potwierdził. Można także odliczyć faktury za środki obrotowe sprzed przejścia na VAT tylko muszą to być środki które zakupiłeś, ale nie wykorzystałeś jeszcze w gospodarstwie, albo środki które wykorzystałeś na produkcję którą sprzedaż po przejściu na VAT. Taki przykład kupiłeś nawozy, środki ochrony roślin, ON jesienią i wiosną użyłeś je do produkcji zbożowej, to przechodząc w lipcu na VAT możesz to wszystko odliczyć bo sprzątnięte zboże w sierpniu będzie już sprzedane będąc płatnikiem VAT. Sam tak zrobiłem, miałem oczywiście kontrole i żadnych problemów. Też pytałem w swoim US i mi powiedzieli że 1 raz o czymś takim słyszą co sobie wymyśliłem, ale zadzwoniłem na infolinię podatkową i mi potwierdzili że mogę tak zrobić, a później na kontroli nawet słowem się nie odezwali, także douczyli się przez ten czas.
  14. tompil

    VAT w rolnictwie

    Dla mnie same plusy przejścia na VAT, sam sobie rozliczam także nie ponoszę żadnych dodatkowych kosztów. Denerwujące jest tylko to że ciągle coś kombinują i zmieniają, ale w rolnictwie jest to i tak maksymalnie uproszczone jak na polskie realia. Ostatnio stwierdzam że US jest i tak 10 razy lepszy od ARiMR.
  15. Nie wiem czy to z finansowaniem fabrycznym da się połączyć, bo musisz przy rozliczeniu przedstawić faktury i chyba potwierdzenia przelewów, a tego nie będziesz miał. Choper możesz mi powiedzieć o co chodzi z tą kontrolą działek, bo miałem dziś taką i nie wiem jaki jest jej cel. Pomierzona na dzień dzisiejszy powierzchnia z czym ma się zgadzać? Nie dali mi dziś protokołu, jutro mają przyjechać.
  16. zetor521189 to dostałeś dotacje i teraz się zastanawiasz jak to ogarnąć bo nie do końca rozumiem? Jeśli ma się 150 tys oszczędności i jest się na Vacie to można ogarnąć bez kredytu. Dzielisz inwestycje 330 tys netto na dwa lata, czyli 165 tys netto rocznie. W pierwszym roku kupujesz połowę maszyn w odstępie 3 miesięcy żeby odzyskać VAT w międzyczasie (skrócony zwrot od tego roku praktycznie nie istnieje) i występujesz o zwrot do agencji. Agencja zwróci Ci 100 tys przez ten rok coś sprzedaż za 50 tys zł i znowu masz 150 tys. na 2 etap. Trzeba jeszcze coś odłożyć na bieżącą produkcje w gospodarstwie, ale jest do ogarnięcia. Na realizacje masz 3 lata, także można to jeszcze trochę rozciągnąć w czasie. Kombinujcie Jeśli nie masz nic oszczędności. To szukaj banku który da Ci 150 tys. zł kredytu z odroczonym na 2 lata terminem spłaty i postępuje tak jak napisałem wyżej. Po 2 latach dostaniesz drugą połowę zwrotu z agencji i będziesz miał na spłatę kredytu, ale musisz się liczyć z tym że odsetki będą duże i z tych 60% dotacji zostanie ze 40%
  17. Choper możesz mi powiedzieć o co chodzi z tą kontrolą działek, bo miałem dziś taką i nie wiem jaki jest jej cel. Pomierzona na dzień dzisiejszy powierzchnia z czym ma się zgadzać? Nie dali mi dziś protokołu, jutro mają przyjechać.
  18. tompil

    VAT w rolnictwie

    Przy pierwszym odliczeniu to spokojnie się wytłumaczysz że tyle zaoszczędziłeś. Poza tym mało osób o tym wie ale można sobie odliczyć wszystkie zakupy sprzed przejścia na VAT które dotyczyły wytworzenia produktu sprzedanego po przejściu na VAT. Ja odliczyłem sobie wszystkie faktury rok wstecz które znalazłem w domu, specjalnie ich nie zbierałem bo byłem wtedy nieświadomy tego ale i tak dodatkowe kilkanaście tysięcy zwrotu miałem z tego.
  19. Najpierw zanim się ubezpieczysz samodzielnie zastanów się jakie mogą być tego konsekwencje. Bo będzie się to równało z rozpoczęciem działalności rolniczej i nie dostaniesz już np MR. Jeżeli na tym Ci nie zależy to potrzebujesz umowę dzierżawy z kuzynem oraz jakiś wypis z ewidencji gruntów albo z gminy że masz 1 ha przeliczeniowy. Potem idź z tymi papierami i z Żoną do swojego oddziału KRUS tam dostaniesz stosowne papiery do wypełnienia i do zgłoszenia Żony Poza tym powinieneś w ARiMR załatwić wszelkie papiery czyli uzyskać numer gospodarstwa. Zapomniałem jeszcze dodać, że w KRUSie wymagają często zaświadczenia od sołtysa. Także napisz takie pismo, że dzierżawisz takie i takie numery działek i nich CI sołtys podbije, a drugie pismo, że Twoja żona jest domownikiem i też niech sołtys podbije. Głupota straszna ale u Nas takie rzeczy chcą w KRUSie. Tu masz info ze strony KRUS http://www.krus.gov.pl/zadania-krus/ubezpieczenie-spoleczne-rolnikow/tryb-dokonywania-zgloszenia-do-ubezpieczenia/
  20. tompil

    VAT w rolnictwie

    Właśnie gdy jest mniejsza sprzedaż niż zakupy to US interesuje finansowanie. Jak miałem dużo zakupów i duży zwrot to Pani z US skarbowała napisała w protokole z kontroli że część zakupów została pokryta ze środków uzyskanych z MR i dałem jej kserokopie o uzyskaniu premii MR od ARiMR i było wszystko ok. Także można mieć dużo większe zakupy tylko trzeba umieć przy kontroli wytłumaczyć skąd się miało na to pieniądze. Oczywiście musi to być potwierdzone jakimiś dokumentami. W moim przypadku żona pracuje, ja dorabiam, na wszystko mamy umowy także w razie czegoś będę pisał, że finansuje zakupy z pracy poza gospodarstwem co w zasadzie pokrywa się z rzeczywistością. Jak będziesz miał różnicy kilka tysięcy na kwartał to nikt się do Ciebie nie doczepi, ale jak to będzie różnica kilkudziesięciu tysięcy to już będziesz musiał mieć wytłumaczenie. Generalnie po roku na VAT miałem co kwartał zwrot jestem więc zadowolony bo oszczędziłem sporo kasy. Ale pilnuje tematu i za każdy zakup do gospodarstwa biorę fakturę nawet za 10 zł. W lokalnych sklepach biorę WZ i fakturę na koniec kwartału także trochę upierdliwe jest zbieranie tych papierów ale się opłaca. Nie wiem czy przechodząc od 1 stycznia nie jest obowiązkowe rozliczenie kwartalne, to jeszcze więcej roboty będzie. To czy warto musisz sam skalkulować. Ja sprzedaje tylko bydło opasowe i rzepak, resztę przeznaczam na wewnętrzną konsumpcje więc nie mam dużo sprzedaży.
  21. Widzę, że sporo drożej wychodzi M od zwykłej 80tki. Chyba że tur w cenie tych 140 tys
  22. I porównywali te powierzchnie z wnioskiem o dopłaty bezpośrednie? bo zastanawiam się czy wyrobię się z powierzchnią przez to ich odejmowanie. Jakiś raport z kontroli Ci zostawili?
  23. Mazowieckie pozycja ponad 1000 dziś miałem niezapowiedzianą kontrolę z Agencji powierzchni działek wpisanych do wniosku na modernizację wraz z stanem upraw na dzień dzisiejszy. Wcześniej nie miałem żadnej informacji z Agencji o moim wniosku. Jaki w ogóle jest cel tej kontroli, czy sprawdzają zgodność upraw z dopłatami bezpośrednimi, czy z wnioskiem na modernizację? Martwię się trochę bo np. pryzmy kiszonki czy sterty ze słomą odliczali od powierzchni, a ja to zawsze podawałem w dopłatach i we wniosku i może trochę braknąć powierzchni. Powiedzieli tylko, że kontrola jest w związku z moim wnioskiem na modernizację z 2016 r. i że dostali informacje żeby mnie szybko skontrolować, także pewnie zaraz wezmą się za mój wniosek.
  24. Są użytkownicy którzy Farmtracami 80 4 WD zrobili po 8 tys. mth, więc jak ktoś będzie dbał to będzie chodził. Awarie po drodze będą, ale ciągnik prosty to i naprawy niestraszne. Najdroższe ewentualne naprawy pompy wtryskowej, ale może za kilka lat będą bardziej dostępne części i ceną spadną. Najgorzej jak ciągnik trafia do takiego co jedyny olej do silnika jaki zna to Superol CC30 i później narzekania, że gówno się psuje.
  25. Kupiłem w tym roku najmniejszego Renault Celtis 426 używkę i przy max obrotach leci 46 km/h, więc spokojnie bez kręcenia można jeździć 40 km/h, przy większym obciążeniu bieg niżej ze 35 km/h. Także jak wsiadam później do Farmtraca ze skrzynią 30 km/h to jakbym w ogóle nie jechał. Oba ciągniki tej samej mocy 74 km. Jak kupisz na spokojnie i trochę poszukasz to i z używki będziesz zadowolony. Rolnictwo nie może być stylem życie, a interesem i z ekonomicznego punktu widzenia zakup nowego ciągnika na taki areał jest nieuzasadniony. Sam mam 30 ha i Farmtrac był ostatnim nowym ciągnikiem jaki kupiłem, teraz idę w używane maszyny. Zawsze trochę trzeba dołożyć, ale w sumie to i tak wychodzi dużo taniej, a masz lepsza maszynę. Bo nową to pewnie kupiłbym jakąś polską z niższej półki, a używaną kupuję zachodnią i lepsza jest robota. Kupiłbyś jakiegoś większego Celtisa ze 100 km i na pewno byłbyś bardziej zadowolony niż z tego Ursusa, trzeba mieć tylko porównanie. Jak się przesiadałem z C-360 do Zetora 8045 to było super, później do Farmtraca było lepiej, Celtis jeszcze lepiej, jakbym kupił coś nowszego byłoby pewnie podobnie, ale że boję się elektroniki w nowych ciągnikach, to na razie nic bardziej zaawansowanego nie planuję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v