ereksio
Members-
Postów
243 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez ereksio
-
zydów nie wsadzamy, ale... odpowiem ci: " tera tysz " ! Tolerancja to nie zgoda na wszystko, w tym na zniewolenie. Na bazie twojego rozumowania trzeba by uznać za tolerancję zgodę na nauczanie homoseksualizmu w szkołach dla małych dzieci. Czemu nie? Może zgoda na dalszą wyprzedaż majątku narodowego. Czemu nie? Zgoda na oszustwa i eutanazję. Czemu nie? I w końcu , tolerancja to może wg ciebie zgoda na opluwanie Polski przez zydów . Czemu nie? Polacy byli są i będą tolerancyjni . Tolerancyjni w granicach zdrowego rozsądku. A czy musimy być tolerancyjni wobec narzucanych nam przez obcych planów relokacji uchodźców czy wobec narzucanych nam przez obcych zydów planów odszkodowań dla obcych nam krajów? Sorry, ale to nie wina klimatu lecz wina obcych Polsce zydów, których nadreprezentacja w rządzie, sejmie i mediach kreuje antysemityzm i brak tolerancji. Mając na względzie ile wycierpiała moja najbliższa rodzina od żydowskich NKW-dzistów i UB-ków w latach 50 ubiegłego stulecia staram się rozpoznać największego wroga. Nie od Niemców i nie od Rosjan cierpiała moja rodzina lecz od działań zydów. Nie wypowiadaj się więc o czyjejś obsesji. Odruch obronny, który samoczynnie przeradza się w atak , ma tylko jeden cel. Poszerzenie grona osób świadomych zagrożeń ze strony zydów. I to właśnie się dzieje , jest nas coraz więcej i to w czasie zmasowanego ataku zydów i pseudopolskich dygnitarzy na Polskę . Jestem dumny ,że nazywają mnie antysemitą . W moim kraju , naszym kraju , w Polsce , mieszkają Polacy. Zydzi mieszkają w izraelu , a jeżeli chcą mieszkać w Polsce i tu się osiedlić , to muszą szanować nasze prawa, obowiązki i obyczaje. To właśnie jest tolerancja. Jej brak to np. zaprzeczanie że podczas II wojny światowej zginęło 6000 000 Polaków. Jej brak to , wyodrębnianie 3 000 000 lepszych ofiar za które należy się kasa z pominięciem tych gorszych- Polaków ( goji). Coś tu jest nie tak...
-
zydów nie wsadzamy, ale.. Polska od wieków była krajem tolerancyjnym i gościnnym. Gdy inni w Europie organizowali pogromy, wygnania i wojny religijne , to w naszym kraju było miejsce dla luteranów, hugenotów, zydów i innych. Przybysze często odpłacali Polsce złodziejstwem, kolaboracją , zdradą i działaniami przeciwko Polakom. Zasadniczo tak pozostało do dziś. Dwa odłamy zydów pro sowieckich i proamerykańskich szczują na siebie Polaków ale cel maja jeden : wydoić Polskę do cna. Nadal są zdrajcy którzy skarżą na Polskę, nadal są szmalcownicy którzy wywożą ważne informacje na temat Polski. Przecież stanowiska dla byłych premierów w zachodnich bankach to nie wynik ich fachowości w sektorze bankowym , lecz podziękowanie za dobrze odrobione lekcje i wypełnienie zleconego zadania wobec obcych rządów lub korporacji . HGW, Balcerowicz, Bielecki, Marcinkiewicz, Tusk i wielu innych na usługach obcych to przecież fakt niezaprzeczalny. Tak samo kontakty premierów i prezydentów ze służbami specjalnymi i obcą agenturą. Wszyscy oni śmiało twierdzą ,że mają na celu dobro Polski, a potem słyszymy o tajnych kontach , łapówkach i dolarach w kartonach. Dobro Polski to mają oni w głębokim poważaniu. Tak samo jak wszyscy ci co przepraszają za wszystko i nocą w sejmie uchwalają ustawy odszkodowawcze dla ofiar holocośtam. Póki co Polska nie jest państwem wyznaniowym. W naszym kraju działają wszystkie możliwe religie oprócz sekt które są uznane za zagrożenie. Świadkowie Jehowych, Ewangelicy, islamiści , katolicy , judaiści , protestanci z kilkoma odłamami, buddyści i prawosławni , bez przeszkód realizują w Polsce swoje wierzenia. Wiec przewidywania ,ze Polska będzie wyłącznie krajem wyznaniowym, będzie wyłącznie katolicka jest durna bzdurą. Oprócz w/w mamy w Polsce również sporą rzesze ateistów którzy krzewią wartości laickie . Czy ktoś ich prześladuje? Nie. Tak jak nikt nie prześladuje cyganów . Również "homosiów" nikt w Polsce nie prześladuje jeśli zbytnio nie afiszują się ze swoimi , no wiecie.... . Jedynymi prześladowanymi w Polsce są zydzi. Polacy o tym nie mają zielonego pojęcia, ale prześladują . Co by to było gdyby nie pomoc zydów amerykańskich czy rodzimych z izraela ? Przecież Polacy wyssali z mlekiem matki antysemityzm i nienawiść do tych bezbronnych, biednych , uczciwych i niewinnych zydów . czego ci Polacy od nich chcą?Dlatego zydzi w Polsce nie chcą być Polkami i . trwają w swoim zydostwie.
-
zydów nie wsadzamy, ale... Profesor jaki jest , każdy widzi , lecz nie każdy wie kto mu płaci. Jeśli chodzi Tobie o kontekst typu" mało Polaka w panu profesorze" to mogę zrozumieć słowo polaczyna. Jeżeli jednak miało by się to odnosić do narodu polskiego to niestety .... Przeprosiny to taki celebrycki sport . Przepraszał Kwach, przepraszał Bronek , więc Endriu co ma być gorszy. Przypomniała mi się tabelka ze spisu z 1931 roku , przytoczona za Wikipedią gdzieś na 580 stronie tego wątku. Tabelka podaje ciekawe liczby lecz jeszcze lepsze są zamieszczone obok w Wikipedii mapy z rozłożeniem zydożerców przed tym ich holocośtam. Rzeczywiście w zachodniej części tamtejszej Polski , która weszła również w skład terytorium Polski powojennej , zydów było około 1%. Większość zydów zamieszkiwało wschodnią część przedwojennej Polski , która po utracie niepodległości w 1939 roku , do Polski nie wróciła. Czy za tę część wschodnich zydów mamy ponosić odpowiedzialność i ich przepraszać?
-
zydów nie wsadzamy, ale... dysydent , Polacy to nie polaczyny . W swoim kraju jesteśmy Polakami bez względu na to co myślą i mówią o nas zydy i zydowskie media na świecie. Bogdan675, o to właśnie chodzi. Bez krzyku , dobrowolnie . Bez kosztów opału i gazu. Najlepszą komunikacją i może być na koszt Polaków. Kto zamieszkując Polskę od długich lat nie miał okazji poczuć się Polakiem , powinien ją opuścić.
-
Zydów nie wsadzamy, ale... Ulman, ty taki wykształcony i roli nie uprawiasz. Ile ci płacą za te głupie komentarze które nam serwujesz? 6 tys. , a może wiecej?
-
Zydów nie wsadzamy, ale.... Dygnitarz MBP – Józef Światło nadzorował tajne więzienie w Miedzeszynie, gdzie do metod wydobywania zeznań należało m.in. skazywanie na klęczenie na podłodze z cegieł z podniesionymi do góry rękami przez 5 godzin, przepędzanie nago korytarzami z jednoczesnym chłostaniem stalowymi prętami, bicie pałką splecioną ze stalowych drutów (wg T. Grotowicz, Józef Światło, „Nasza Polska”, 22 lipca 1998 r.). O tych wszystkich okrucieństwach i zbrodniach żydowskich katów z UB nie znajdziemy nawet jednego zdania informacji w książkach J. T. Grossa, tak chętnie i obszernie rozpisującego się o zbrodniach popełnionych przez Polaków na Żydach. Warto przypomnieć, że Różański (Goldberg) był odpowiedzialny za działanie tajnej grupy ubeckich morderców, którzy na jego polecenie potajemnie mordowali w lesie wybranych żołnierzy AK i porywanych z ulicy ludzi. Tak zamordowano m.in. formalnie zwolnionego z aresztu ks. Antoniego Dąbrowskiego, byłego kapelana 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej (27 DP AK) – wielkiej jednostki piechoty Armii Krajowej utworzonej z sił Okręgu Wołyń w ramach akcji „Burza”. W marcu 1944 27 DP AK liczyła około 6000 żołnierzy. Wśród skrytobójczo zamordowanych po wywiezieniu z więzienia do lasu był m.in. pułkownik AK Aleksander Bielecki, na którym bezpiece nie udało się wymusić oczekiwanych zeznań, oraz jego żona. Warto przypomnieć, że żydowski komunista Leon Kasman, przez wiele lat redaktor naczelny organu KC PZPR „Trybuny Ludu”, był tym działaczem, który najgwałtowniej nawoływał do zaostrzenia represji wobec przeciwników politycznych podczas obrad Biura Politycznego KC PPR w październiku 1944 roku. „Wsławił się” wówczas powiedzeniem: „Przerażenie ogarnia, że w tej Polsce, w której partia jest hegemonem, nie spadła nawet jedna głowa” (cyt. za P. Lipiński, Bolesław Niejasny, Magazyn „Gazety Wyborczej”, 3 maja 2000 r.). I głowy polskich patriotów, głównie AK-owców, zaczęły spadać w przyspieszonym tempie na skutek rozpętanej wówczas pierwszej wielkiej fali terroru przeciw Narodowi. I tak np. w grudniu 1944 r. doszło do rozstrzelania pięciu AK-owców w piwnicy domu przed Zamkiem Lubelskim. Ich sprawę prowadził prokurator wojskowy narodowości żydowskiej (wg. mgr Marek Kolasiński, sędzia Sądu Apelacyjnego w Lublinie, „Raport o sądowych morderstwach”, Warszawa 1994, s. 108). Jaskrawe przykłady okrucieństwa żydowskich śledczych wobec przesłuchiwanych polskich oficerów znajdujemy w tzw. sprawie bydgoskiej. Jerzy Poksiński opisał np., jak to „kpt. Mateusz Frydman chwytał przesłuchiwanych oficerów za gardło i tłukł ich głową o ściany, powiedział do majora Krzysika: „Zastrzelę cię, a grób zaorzę, aby ci Anders nie mógł pomnika wystawić” (por. J. Poksiński, „TUN. Tatar – Utnik – Nowicki”, Warszawa 1992, s. 38). W sprawie bydgoskiej zmarł zamęczony płk Józef de Meksz. W toku innej sfabrykowanej sprawy niewinnych oficerów, tzw. sprawy zamojsko-bydgoskiej, zmarł zamęczony w więzieniu płk Julian Załęski. Stracił on życie jako ofiara okrutnych tortur nakazanych przez jednego z najbezwzględniejszych żydowskich oprawców – szefa Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego płk. Stefana Kuhla, zwanego „krwawym Kuhlem” (por. A.K. Kunert – J. Poksiński, Płk Stefan Kuhl, „Życie Warszawy”, 24 lutego 1993 r.).
-
zydów nie wsadzamy, ale.... Inny działacz podziemia niepodległościowego, Mieczysław Grygorcewicz, tak zapamiętał pierwsze dni pobytu w areszcie NKWD i UB w Warszawie: „(…) Na pytania zadawane przez Józefa Światłę – szefa Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa początkowo nie odpowiadałem, byłem obojętny na wszystkie groźby i krzyki, opanowała mnie apatia, przede mną stanęła wizja śmierci. Przecież jestem w rękach wroga, i to w rękach żydowskich, których w UB nie brakowało. Poczułem do nich ogromny wstręt, przecież miałem do czynienia z szumowiną społeczną, przeważnie wychowaną w rynsztoku nalewkowskim”. „Józef Światło – Żyd z pochodzenia, mając pistolet w ręku, oświadczył mi, że jeżeli nie podam swego miejsca zamieszkania, strzeli mi w łeb (…)”. Światło przyprowadził Halickiego, kierownika sekcji śledczej, który również był Żydem, i ten rozpoczął śledztwo wstępne (…). Oficerowie ubowscy zmieniali się często (…). Szczególnie jeden z nich brutalnie i ordynarnie do mnie się odzywał, groził karą śmierci bez sądu. Jak się później dowiedziałem od śledczego porucznika Łojki – był to sam Józef Różański (Józef Goldberg), zastępca Radkiewicza, ministra bezpieczeństwa. W takiej sytuacji i wśród tej zgrai ubeckiej byłem przygotowany na najgorsze, nawet na rozstrzelanie (…)”. (cyt. za J. Żaryn, Hierarchia Kościoła katolickiego wobec relacji polsko-żydowskich w latach 1945-1947, we: „Wokół pogromu kieleckiego”, Warszawa 2006, s. 86-88)”. Przypomnijmy, że wymieniony tu Józef Różański (Goldberg), dyrektor Departamentu Śledczego w MBP zyskał sobie zasłużoną sławę najokrutniejszego kata bezpieki. Od byłego oficera AK Kazimierza Moczarskiego, który był jedną z ofiar „piekielnego śledztwa” prowadzonego pod nadzorem Różańskiego, wiemy, jakie były metody katowania więźniów przesłuchiwanych w MBP. Spośród 49 rodzajów maltretowania i tortur, którym go poddawano, Moczarski wymienił m.in.: „1. bicie pałką gumową specjalnie uczulonych miejsc ciała (np. nasady nosa, podbródka i gruczołów śluzowych, wystających części łopatek itp.); 2. bicie batem, obciągniętym w tzw. lepką gumę, wierzchniej części nagich stóp – szczególnie bolesna operacja torturowa; 3. bicie pałką gumową w pięty (seria po 10 uderzeń na piętę – kilka razy dziennie); 4. wyrywanie włosów ze skroni i karku (tzw. podskubywanie gęsi), z brody, z piersi oraz z krocza i narządów płciowych; 5. miażdżenie palców między trzema ołówkami (…); 6. przypalanie rozżarzonym papierosem okolicy ust i oczu; (…) 8. zmuszanie do niespania przez okres 7-9 dni (…)” (cyt. za K. Moczarski, Piekielne śledztwo, „Odrodzenie”, 21 stycznia 1989 r.).
-
Zydów nie wsadzamy , ale.... Przypomnijmy teraz jakże haniebną sprawę wydania wyroku śmierci na jednego z największych polskich bohaterów rotmistrza Witolda Pileckiego i stracenia go w 1948 roku. Człowieka, który dobrowolnie dał się aresztować, aby trafić do Oświęcimia i zbadać prawdę o sytuacji w obozie, a później stał się tam twórcą pierwszej obozowej konspiracji. Oficera, którego wybitny angielski historyk Michael Foot nazwał „sumieniem walczącej przeciw hitlerowcom Europy” i jedną z kilku najwybitniejszych i najodważniejszych postaci europejskiego Ruchu Oporu. Otóż – jak pisał na temat sprawy rotmistrza Pileckiego i współoskarżonych z nim w procesie Tadeusz M. Płużański: „Wyroki zapadły już wcześniej – wydał je dyrektor departamentu śledczego MBP Józef Goldberg Różański. Podczas jednego z przesłuchań powiedział Płużańskiemu: „Ciebie nic nie uratuje. Masz u mnie dwa wyroki śmierci. Przyjdą, wyprowadzą, pieprzną ci w łeb, i to będzie taka zwykła ludzka śmierć” (por. T.M. Płużański, Prokurator zadań specjalnych, „Najwyższy Czas”, 5 października 2002 r.). Warto przy okazji stwierdzić, że jednym z członków kolegium Najwyższego Sądu Wojskowego, który 3 maja 1948 r. zatwierdził wyrok śmierci na Pileckim, wykonany 25 maja 1948 r., był sędzia Leo Hochberg, syn Saula Szoela (wg T.M. Płużański, Prawnicy II RP, komunistyczni zbrodniarze, „Najwyższy Czas”, 27 października 2001 r.).Pominę tu szersze relacjonowanie jednej z najczęściej przypominanych zbrodni – ludobójczego wymordowania około 1650 niewinnych więźniów w ciągu niecałego roku przez Salomona Morela i podległych mu żydowskich oprawców z UB (zob. na ten temat szerzej książkę autora jakże rzetelnego żydowskiego samo-rozrachunku Johna Sacka „Oko za oko”, Gliwice 1995). Przypomnę tu tylko jedną z ulubionych „zabaw” ludobójczego „kata ze Świętochłowic” S. Morela, polegającą na ustawianiu piramid z ludzi, którym kazał się kłaść czwórkami jedni na drugich. Gdy stos ciał był już dostatecznie duży, wskakiwał na nich, by jeszcze zwiększyć ciężar. Po takich „zabawach” ludzie z górnych części stosu wychodzili w najlepszym wypadku z połamanymi żebrami, natomiast dolna czwórka lądowała w kostnicy. Dużo mniej znane są późniejsze zbrodnie, popełnione przez Morela na młodocianych polskich więźniach politycznych „reedukowanych” w obozie w Jaworznie. Morel zastąpił tam na stanowisku komendanta kapitana NKWD Iwana Mordasowa. W książce Marka J. Chodakiewicza, „Żydzi i Polacy 1918-1945” (Warszawa 2000, s. 410), czytamy: „Między 1945 a 1949 rokiem w obozie w Jaworznie zmarło około 10 tysięcy więźniów”. Te aż tak przerażające dane liczbowe brzmią wprost niewiarygodnie i wymagają gruntownego sprawdzenia, choć Chodakiewicz przytacza je za źródłową pracą M. Wyrwicha, („Łagier Jaworzno”, Warszawa 1995). Różne relacje potwierdzają w każdym razie wyjątkowe okrucieństwo okazywane wobec młodocianych polskich więźniów przez komendanta Morela. Począwszy od witania przez niego kolejnych transportów młodocianych więźniów typowym dlań powitaniem: „Popatrzcie na słońce, bo niektórzy widzą je po raz ostatni!”. Czy słowami: „Jesteście bandytami, pokażemy wam tutaj, co znaczy wojowanie przeciwko władzy ludowej”. (Oba cytaty za tekstem napisanego przez Mieczysława Wiełę „Listu otwartego do premiera rządu RP” („Jaworzniacy” nr 2/29 z lutego 1999 r.). Poza katuszami fizycznymi Morel lubił zadawać swoim ofiarom różne udręki psychiczne. Na przykład kazał pisać po tysiąc razy: „Nienawidzę Piłsudskiego” (wg M. Wyrwich, „Łagier Jaworzno”, Warszawa 1995, s. 90). Ludobójczy zbrodniarz S. Morel otrzymywał polską rentę – mniej więcej 5 tys. zł. Czołowy historyk IPN dr hab. Jan Żaryn pisał niedawno: ”Doświadczenia z lat 1944-1945 jedynie utrwalały stereotyp żydokomuny”. „NKWD przy pomocy pozostałych Żydów urządza krwawe orgie’ – meldował Władysław Liniarski „Mścisław”, komendant Okręgu AK w Białymstoku w styczniu 1945 r. do „polskiego Londynu” (…). Polacy po wojnie, używając hasła „żydokomuna”, posługiwali się zatem stereotypem wytworzonym przez samych Żydów komunistów. Żydzi stawali się zatem współodpowiedzialnymi za cierpienia Polaków, w tym za utratę – po raz kolejny – niepodległości państwowej. Do rodzin docierały szczegóły tortur, jakim byli poddawani w ubeckich kazamatach ich najbliżsi – często żołnierze podziemia niepodległościowego. „Gdy wyszedłem z karceru, zaraz wzięli mnie na górę i enkawudzista Faber [Samuel Faber - przypis J. Żaryna], (kto on był, nie wiem, czy to Polak, czy Rosjanin, na pewno Żyd) (…) kazał mnie związać. Zawiązali mi usta szmatą i między ręce i nogi wsadzili mi kij, na którym mnie zawiesili, po czym do nosa zaczęli mi wlewać chyba ropę. Po jakimś czasie przestali. Przytomności nie straciłem, więc wszystko do końca czułem. Dostałem od tego krwotoku (…)’ – wspominał Jakub Górski „Jurand”, żołnierz AK” (…).
-
Zydów nie wsadzamy, ale... Negowanie znaczenia roli Żydów w służbie NKWD jest sprzeczne z podstawowymi faktami ustalonymi przez historyków. Prof. Andrzej Paczkowski sformułował tę tezę jako „nadreprezentacją Żydów w UB”. Jednoznacznie pisze o „nadreprezentatywności Żydów w UB” inny czołowy historyk IPN-owski dr hab. Jan Żaryn w swym opracowaniu „Wokół pogromu kieleckiego” (Warszawa 2006, s. 86). O bardzo niefortunnych dysproporcjach, wynikających z nadmiernej liczebności Żydów w UB, pisali również niejednokrotnie dużo rzetelniejsi od Grossa autorzy żydowscy, np. Michael Chęciński, były funkcjonariusz informacji wojskowej LWP, w wydanej w 1982 r. w Nowym Jorku książce „Poland. Communism, Nationalism, Anti-semitism” (s. 63-64). Żydowski autor wydanej w Paryżu w 1984 r. książki „Les Juifs en Pologne et Solidarność” („Żydzi w Polsce i Solidarność”) Michel Wiewiórka pisał na s. 122: „Ministerstwo spraw wewnętrznych, zwłaszcza za wyjątkiem samego ministra, było kierowane w różnych departamentach przez Żydów, podczas gdy doradcy sowieccy zapewniali kontrolę jego działalności”. Na szeregu stronach „Strachu” Gross stara się całkowicie zanegować wobec amerykańskich czytelników jakiekolwiek znaczenie roli Żydów w UB. Równocześnie jednak ten sam Gross całkowicie przemilcza istotne wpływy, wręcz dominację żydowskich komunistów w innych sferach władzy, takich jak sądownictwo, propaganda czy gospodarka. W ponad 50-stronicowej części książki poświęconej „żydokomunie” nawet jednym zdaniem nie wspomina o tym amerykańskim czytelnikom, cynicznie utrzymując ich w totalnej nieświadomości na ten temat. Rola Żydów w bezpiece, jej wyjątkowość polegała nie tylko na nadmiernej liczebności, lecz także na splamieniu się przez bardzo wielu żydowskich funkcjonariuszy UB przykładami ogromnego okrucieństwa, brakiem jakichkolwiek skrupułów i brutalnym łamaniem prawa wobec polskich więźniów politycznych. Rzecz znamienna – złowieszcza rola żydowskich funkcjonariuszy jest widoczna w każdej bardziej znaczącej zbrodni UB, od ludobójczych mordów w obozie w Świętochłowicach począwszy, poprzez sądowe mordy na generale Fieldorfie „Nilu” i rotmistrzu Pileckim po proces gen. Tatara i współoskarżonych wyższych wojskowych. Główni winowajcy zabójstwa tego polskiego bohatera to w przeważającej cie wiem, dlaczego w Polsce wobec obywatela polskiego oskarżali i sądzili Żydzi” (cyt. za: Temida oczy ma zamknięte. Nikt nie odpowie za śmierć mojego ojca, „Nasza Polska”, 24 lutego 1999 r.).zęści żydowscy komuniści. Była wśród nich czerwona prokurator Helena Wolińska (Fajga Mindla-Danielak), która zadecydowała o bezprawnym aresztowaniu gen. Fieldorfa, a później równie bezprawnie przedłużała czas jego aresztowania. Wyrok śmierci na generała w sfabrykowanym procesie wydała sędzia komunistka żydowskiego pochodzenia Maria Gurowska z domu Sand, córka Moryca i Frajdy z domu Einseman. Dodajmy do tego żydowskie pochodzenie trzech z czterech osób wchodzących w skład kolegium Sądu Najwyższego, które zatwierdziły wyrok śmierci na polskiego bohatera (sędziego dr. Emila Merza, sędziego Gustawa Auscalera i prokurator Pauliny Kern). Cała trójka później dożywała ostatnich lat swego życia w Izraelu. Przypomnijmy również, że wcześniej w rozprawie pierwszej instancji oskarżał gen. „Nila” jeden z najbezwzględniejszych prokuratorów żydowskiego pochodzenia Benjamin Wajsblech. Dodajmy, że prawdopodobnie sam Józef Różański (Goldberg) wręczał przesłuchującemu gen. Fieldorfa porucznikowi Kazimierzowi Górskiemu tzw. pytajniki, tj. odpowiednio spisane zestawy pytań, które miał zadawać więźniowi (wg P. Lipiński, Temat życia: wina, Magazyn „Gazety Wyborczej”, 18 listopada 1994 r.). Warto przypomnieć w tym kontekście fragment rozmowy Sławomira Bilaka z Marią Fieldorf-Czarską, córką zamordowanego generała. Powiedziała ona m.in.: „Pytam się dlaczego nikt nie mówi, że w sprawie mojego ojca występowali wyłącznie sami Żydzi? „Nasza Polska”, 24 lutego 1999 r.).
-
-
Finansowanie fabryczne polega na tym że fabryka bądź sprzedawca opłaca fundusz finansujący. Oznacza to,że część wartości maszyny za którą zapłacimy , sprzedawca przeznacza na obsługę zakupu. Duże koncerny robią to po to aby utrzymać wysoki poziom cen na swoje wyroby. Nie są zainteresowane udzielaniem dużych rabatów wprost rolnikowi gdyż psuje to ich politykę cenową. Trzeba dodać ,że zazwyczaj , finansowaniem fabrycznym nazywa się finansowanie sprzedaży przez sprzedawce końcowego , a nie fabryki. polega to na tym , że fabryka sprzedaje swoje wyroby koncernowi dystrybucyjnemu ( ok 50-60% wartości przedmiotu) który poprzez swoje centrale, oddziały i punkty serwisowe wystawia przedmiot do sprzedaży po swoich ustalonych z góry cenach. Nad maszyną tworzy się piramidę finansową gdzie kwota wydatkowana przez rolnika jest dzielona na wszystkie poziomy takiego tworu. Wracając do finansowania fabrycznego. Jest to zakamuflowana forma oprocentowania za które i tak płaci rolnik. Często , jeżeli uda się nam wynegocjować dobre (wg. nas) warunki zakupu i po negocjacjach zwrócimy się o finansowanie fabryczne, to spotykamy się z odmową jego udzielenia. Dzieje sie to za sprawą tego, że uzyskany przez nas rabat nie pozwala sprzedawcy dodatkowo opłacić firmę finansującą. Mamy wiec do wyboru: albo skorzystać z finansowania fabrycznego przy wyższej cenie zakupu, albo korzystnie negocjować cenę maszyny i kupić ją za gotówkę. Mój ostatni rabat na zakupie ciągnika wyniósł 13, 11 %. Kiedy po negocjacjach spytałem o finansowanie fabryczne , zgadnijcie jaką uzyskałem odpowiedź?
- 50 odpowiedzi
-
- finansowanie
- fabryczne
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
zydów nie wsadzamy, ale.... Oby teraz wykładowcy dokończyli nauczanie w całości a nie pobieżnie.....
-
- 2495 odpowiedzi
-
- dopłaty bezpośrednie
- prow
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cierpliwość ma swoje granice. Jeśli jesteś rolnikiem , to zadaj sobie pytanie: Dlaczego Polska jest śmietnikiem europy? Nagle nikt nie chce naszych wyrobów i obserwujemy totalną nadprodukcję wszystkiego. Żywiec - ceny dno, ziemniaki -jeszcze gorzej, zboża- za darmo. Import z Rosji kwitnie . Do tego dopłaty - idiotyczne listy ze stwierdzeniem ,że ARiMR ma problem z policzeniem ich wartości . Jestem po dwukrotnych , kompleksowych kontrolach , które nie wykazały żadnych uchybień , więc co oznacza ten list. Otóż oznacza ,że albo w ARiMR siedzi wyjątkowa grupa debili , albo politycznie inny debil z wyższego stołka postanowił naszymi pieniędzmi obsłużyć ukraiński gaz i zydowskie odszkodowania. Wszyscy którzy rządzili , dają obecnie świadectwo przywiązania do zydostwa co widać w ich publicznych wypowiedziach. Wszyscy którzy rządzą obecnie też włażą w d*pę zydom , tak jakby w Polsce nie było wcale nas Polaków . Dureń od podatków na lewo i prawo wyzywa przedsiębiorców od bandytów i przestępców , co raz wprowadzając coraz głupsze systemy podatkowe. W tym wszystkim zapomniał jednak posadzić kilku zydów odpowiedzialnych za brak uszczelnienia podatków w najbardziej drażliwych branżach - paliwa, stal, węgiel. Będąc zydem można w Polsce kraść i oszukiwać, można pluć na Polaków i brać łapówki. Z pewnością zyda nie posadzą. Nie posadzili Sawickiej, nie posadzili Kijowskiego , ale posadzili bezdomnego który skusił się na batonika. Zydzi w Polsce są nietykalni, tak jak obce siły paramilitarne z Mosadem włącznie, którego przedstawiciele paradują z bronią po polskich ulicach. Dlatego uważam ,że idiotą i sprzedawczykiem będzie każdy kto zagłosuje w kolejnych wyborach na zyda. Tak samo każdy kto zrobi to nieświadomie na skutek braku odpowiedzialnego sprawdzenia kandydata.
- 2495 odpowiedzi
-
- dopłaty bezpośrednie
- prow
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zydów nie wsadzamy, ale... Cierpliwość ma swoje granice. Jeśli jesteś rolnikiem , to zadaj sobie pytanie: Dlaczego Polska jest śmietnikiem europy? Nagle nikt nie chce naszych wyrobów i obserwujemy totalną nadprodukcję wszystkiego. Żywiec - ceny dno, ziemniaki -jeszcze gorzej, zboża- za darmo. Import z Rosji kwitnie . Do tego dopłaty - idiotyczne listy ze stwierdzeniem ,że ARiMR ma problem z policzeniem ich wartości . Jestem po dwukrotnych , kompleksowych kontrolach , które nie wykazały żadnych uchybień , więc co oznacza ten list. Otóż oznacza ,że albo w ARiMR siedzi wyjątkowa grupa debili , albo politycznie inny debil z wyższego stołka postanowił naszymi pieniędzmi obsłużyć ukraiński gaz i zydowskie odszkodowania. Wszyscy którzy rządzili , dają obecnie świadectwo przywiązania do zydostwa co widać w ich publicznych wypowiedziach. Wszyscy którzy rządzą obecnie też włażą w d*pę zydom , tak jakby w Polsce nie było wcale nas Polaków . Dureń od podatków na lewo i prawo wyzywa przedsiębiorców od bandytów i przestępców , co raz wprowadzając coraz głupsze systemy podatkowe. W tym wszystkim zapomniał jednak posadzić kilku zydów odpowiedzialnych za brak uszczelnienia podatków w najbardziej drażliwych branżach - paliwa, stal, węgiel. Będąc zydem można w Polsce kraść i oszukiwać, można pluć na Polaków i brać łapówki. Z pewnością zyda nie posadzą. Nie posadzili Sawickiej, nie posadzili Kijowskiego , ale posadzili bezdomnego który skusił się na batonika. Zydzi w Polsce są nietykalni, tak jak obce siły paramilitarne z Mosadem włącznie, którego przedstawiciele paradują z bronią po polskich ulicach. Dlatego uważam ,że idiotą i sprzedawczykiem będzie każdy kto zagłosuje w kolejnych wyborach na zyda. Tak samo każdy kto zrobi to nieświadomie na skutek braku odpowiedzialnego sprawdzenia kandydata.
-
-
-
wiosna idzie, roboty rusza , to i o dopłatach będzie można zapomnieć. Rolnik nie płaci dochodowego to rząd sobie pożyczka u rolników zrekompensuje. Skoro w agencji wiedzą ile to jest 70% to równie dobrze wiedzą ile to jest 100%. Nikt nigdy nikomu nie wytłumaczył na czym polega to wysokie skomplikowanie sprawy, dlatego postanowiłem oficjalnie w odpowiedzi do agencji zapytać co stoi na przeszkodzie normalnym wypłatom naszych należności. Już dzisiaj większość z nas nie otrzymuje żadnych decyzji co oznacza ,że większość wniosków jest wypełnionych prawidłowo. Oznacza to ,że o żadnym skomplikowaniu mowy być nie może. Cały czas aktualne jest hasło: " Nie kradnij, rząd nie lubi konkurencji".
- 2495 odpowiedzi
-
- dopłaty bezpośrednie
- prow
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zydów nie wsadzamy, ale.... Jeżeli polskie nawozy wywiezione do Francji (koszty transportu) kosztują mniej niż w Polsce na miejscu to chyba jasne kogo skubią. Tak samo polski cement w Berlinie jest tańszy niż dla nas odebrany w cementowni w Polsce. Nie jest to powód do narzekania , ale też nie do śmiechu. Taka fajna unia równych szans, a warunki skrajnie różne.
-
-
Zydów nie wsadzamy, ale... Wszyscy rolnicy są ofiarami zydowskich rządów. Drogo zakontraktowany i kupiony gaz przekłada się na drogie nawozy. Dzisiaj saletra przywieziona nie tylko z Litwy i Gruzji ale tez UK jest tańsza od naszej. Nitram 34,5% N , gruba granula chodzi po 1015 zł z transportem na Pomorzu . Litewska , SMS z dzisiaj to 860 zł/tona. porównajcie to z Puławami i Włocławkiem. Nie jest tajemnica że niemieccy rolnicy otrzymują podwójne dopłaty , różne w różnych landach. Dopłata unijna jest podobna do naszej, zaś druga pochodzi z funduszu stworzonego przez samych Niemców. W przypadku nadprodukcji w krajach starej unii działa system dopłat do eksportu do krajów ościennych w tym Polski. Podwójne standardy to w UE nie jest żadna nowość, chociaż się głośno o tym nie mówi. Rolnik niemiecki pytany o te sprawy przeważnie zasłania się niewiedzą.
-
Zydów nie wsadzamy, ale.... Znów wychodzi na moje, niemiecki ordnung jest lepszy niż zydowska chała w Polsce. dysydent, chcesz danych o marżach , to ci trochę przybliżę . Wiadomo ze towar od producenta nie trafia prosto do odbiorcy gdyż wszędzie trzeba podwiesić piramidę pośredników. Ostatnio przymieram się do nabycia 2 ciągników o mocy zbliżonej do 200 kucyków w dość bogatej wersji. Sprzedawca przyjechał do mnie z ofertą i lojalnie uprzedził mnie ,że cena katalogowa wynosi 747 500 zł za sztukę , ale ze względu na to , że jest on moim kolegą i dobrze nam się współpracuje , więc proponuje mi cenę 469 000 zł za szt. Powinno być ok. Nic tylko podpisać ofertę , jednak kiedy oznajmiliśmy mu ,że konkurencja za adekwatny ciągnik zaproponowała nam 432 000 zł , to mina mu zrzedła. Dobiliśmy go informacją ,ze cena musi być bardziej zbliżona do 400 000 , a nie do 432 000 z jego strony gdyż koleżeństwo i współpraca na którą się powoływał, zobowiązuje . Wijąc się jak piskorz nie chciał ustąpić , jednak kiedy wyciągnęliśmy kolejnego asa z rękawa - informacje ,że sąsiad kupił to samo za 420 000 zrobiło mu się głupio i postanowił sprawdzić te informację. Następnie zadzwonił do szefa pionu dystrybucji regionalnej i przystał na cenę 407 000 zł . różnica wg cennika wynosi więc 340 500 zł x 2 szt. , a różnica negocjacyjna to 62 000 x 2 szt. , czyli 124 000 zł. Na tyle chciał nas rąbnąć kolega!!!! Zrozumiałe jest ,że bez zysku i tak ciągniki nie zostaną sprzedane, a nad szefem regionu jest jeszcze dalsza piramida szefów i firm które kręcą dystrybucją. Może się okazać ,że tak naprawdę ten ciągnik w fabryce kosztuje ze 220 000 zł , a reszta to narzuty które są zabójcze dla rolników nie mających wpływu na cenę swoich towarów. Czy z węglem , fasolą , żywcem jest inaczej? Nie . Min. 100% narzutu lub dopłaty do towaru . Wystarczy tylko zapakować w bezwartościowe foliowe torebki i przenieść towar na drugą stronę ulicy .
-
Zydów nie wsadzamy, ale.... Rzeczywiście mój błąd. Rosjanie w 1939 nie wkroczyli do pięknego Lublina , a zrobili to 18 wrzesnia Niemcy. Chodziło mi o wschodnią Lubelszczyznę. Warto podkreślić reakcję mniejszości narodowych. Żydzi na wieść o wejściu Armii Czerwonej rozpoczęli tworzenie grup dywersyjnych (jedna z takich grup w Brzostowicy Małej zamordowało 50 osób narodowości polskiej) do walki z oddziałami Wojska Polskiego. Rosjan witano kwiatami, tworzono rewolucyjne komitety, które samozwańczo przejmowały władzę na danym terenie, czy też przygotowywały listy osób przeznaczonych do aresztowania (!). Nie ulega wątpliwości iż Żydzi na ziemiach zajętych przez ZSRR traktowani byli lepiej niż nasi rodacy. Niestety, nie istnieje ani jedno potwierdzone wydarzenie, w którym to Żyd pomagałby Polakowi
-
Zydów nie wsadzamy, ale.... . To mi się jakiś zyd zagotował ze ho, ho.... . Przypisywana Jagodzie odpowiedzialność za śmierć 10 mln ludzi to wg niektórych mało ,bo wujek Adaś ubił więcej. No cóż zydzi z pewnością Jagodzie wybaczyli, tak jak swoim kapo. Natomiast nie wybaczyli Polakom , bo Polacy nie zapłacili zapłacili. Jak można było też wybaczyć innym narodom pogromy i wypędzenia zydów. Dlaczego tak ich nienawidzili i dlaczego z polski ich nikt nie wypędzał a wręcz przyjmował . Pogromy Żydów w Europie - NARODY GONIŁY ICH JAK ŚWIATOWĄ ZARAZĘ - dlaczego przecież to naród wybrany - NADZWYCZAJNA KASTA ? Anglia: Żydzi wydaleni w 1290 r. przez Edwarda I oraz zakaz powrotu do 1655 roku. Francja: wydaleni w 1306 r. przez Filipa Pięknego. Paru pozwolono na powrót aby ich powtórnie wyrzucić w 1394. Żydowskie osiedla pozostały w Bordeaux, Avignon, Marsylii (skąd ich wydalono w 1682 r.) i w Alzacji. Saksonia: wydaleni w 1349 r. Węgry: w 1360 r. zostali wyrzuceni ale później powrócili. W 1582 r. zostali znowu usunięci z chrześcijańskiej części Węgier. Niderlandy wyrzuceni w 1370 r. i do roku 1700 nie przebywali na tej ziemi. (dzisiejsza Holandia) usunięci z Utrechtu w 1444 r. Czechy: wyrzuceni z Pragi w 1380 r. Wielu osiedliło się po roku 1562. W 1744 r. Maria Teresa znowu ich usunęła. Austria: wypędzeni w 1420 r. przez Alberta V Hiszpania: wyrzuceni w 1492 r. Litwa: wydaleni w 1495 przez Wielkiego Księcia Aleksandra. Później wrócili. Portugalia: wydaleni w 1498 r. Prusy: wydaleni w 1510 r. Italia: wyrzuceni z Królestwa Neapolu i Sardynii w 1540 r. Bawaria: usunięci w 1551 r. Żydzi nie mieli prawa wstępu (m.in. pod groźba ciężkich kar) do Szwecji do 1782 r. (sic!) Żydzi nie mieli także prawa wstępu do Danii do XVII w. i do Norwegii do 1814 r. W roku 1500 wszystkie kraje zachodniej Europy z wyjątkiem północnych Włoch, małych części Niemiec i posiadłości papieskich wokół Awignonu były terenem zakazanym dla Żydów Cała Europa, poza Polską i Portą wypędzała Żydów, aż do XVIII w ...a getta, to rzeczywiście pomysł samych Żydów. Powstawały w Średniowieczu na ich własne wnioski, podobnie jak dzielnice innych nacji w obcych im krajach Opracował:Bajbars W tym czasie w latach 1935-1939 II Rzeczypospolita przyjęła niemieckich Żydów tak zwanych bezpaństwowców. Niemcy przerzucali Żydów do stacji Granicznej Zbąszyń. II Rzeczypospolita przyjęła około 50 000 Żydów, dała im papiery, wikt i opierunek.
-
Zydów nie wsadzamy, ale... Sam sobie odpowiedz, obywatelami którego kraju , byli i są zydzi mieszkający w Polsce, Rosji, Ukrainie, Niemczech czy Francji? Może sami zydzi odpowiedzą ci wprost jak to jest i po co zazwyczaj maja po kilka paszportów. Może ci odpowiedzą , jakiego kraju byli obywatelami zydzi witający armię czerwoną w 1939 roku w Białystoku, Lublinie, Zamościu.... Skąd przybywasz i kim jesteś ?
