Skocz do zawartości

ereksio

Members
  • Postów

    243
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ereksio

  1. Bardzo łatwo w politycznym marketingu przekształcić pojęcia tak aby stały się one chwytliwymi hasłami. Czy polski zakład , sprzedany Niemcowi który produkcję sprzedaje do Rosji a zyski transferuje do Niemiec można zaliczyć do produkcji polskiej czy produkcji w Polsce. Turcja nie jest członkiem UE. Produkcja ryb- pstrągów- w Turcji wynosi 100 tys. ton co stanowi więcej niż produkcja Francji, Niemiec i Polski razem. Import ryb z Turcji na teren UE jest ograniczony przez różne obwarowania. Jednak Turcja eksportuje sporą część swojej produkcji pod szyldem towaru unijnego za sprawą Cypru. Kupujący to głównie Niemcy którzy przemycone z tureckiej części Cypru na stronę grecką ryby wysyłają do Polski jako zakupione w UE. Tam w przetwórni należącej do Niemca ryba jest przerabiana a następnie jako PSTRĄG z Polski wysyłana na rynki zachodniej Europy. Pytanie, ile w tym produkcie jest polskiej produkcji , a ile oszustwa?
  2. Tak naprawdę to sporo broni palnej chłopi ukryli przed władzą ludową i mają ją do dziś. Zakupy u ruskich wyjeżdżających z Polski też coś tam zostawiły. Co ciekawe, posiadacze tych instrumentów wcale tak ochoczo się z tym nie obnoszą i jakoś nie mordują swoich sąsiadów w przypływie złości. Jest to argument pozwalający mieć zaufanie do posiadaczy broni palnej a jednocześnie jest to gwarancja wzrostu szacunku do bliźnich.
  3. Witam w nowym roku. Grecję chcą wyrzucić z UE a Wielka Brytania chce opuścić ten twór sama. Jak to się dzieje ,że wszystkie Unijne kraje są potężnie zadłużone? Kto ma te pieniądze ? Moje pytanie do błahych nie należy, bo jak UE się rozpadnie to z czego będzie żyła nasza elitarna Zaraza. Wiem ,że wzorem zarazy Urbana można buńczucznie odpowiedzieć "rząd się sam wyżywi" ale od czasu jego wypowiedzi, ten rząd, z podległymi urzędnikami rozrósł się kilkukrotnie i dla wszystkich może nie starczyć. Póki co żywi się, oj żywi. UE jako twór niczego nie wytwarza w przeciwieństwie do poszczególnych członków. Prawdą jest też ,że Polska ograniczyła swoją wytwórczość do produkcji sztachet do płotu i bardziej funkcjonuje jako szeroko pojęty rynek zbytu nie tylko dla silniejszych członków UE ale też dla Chińczyków, Rosjan i innych Azjatów. Sama UE jako twór biurokratyczny za samo swoje funkcjonowanie każe płacić swoim członkom niebotyczne kwoty które następnie dystrybuuje dla swoich szefów, komisarzy, dyrektorów, europosłów i wszelkiej maści doradców. Ile to doradztwo kosztuje pokazał nam ponownie Radek Sikorski. Zachwyt rolników dopłatami byłby o niebo mniejszy gdyby umieli myśleć. Kwoty dopłat i dotacji są obciążone kosztami utrzymania większej ilości pasibrzuchów , od Brukseli o biura Sumarycznie rolnik otrzymuje tylko 30 % tego co mu się należy i jest super zadowolony bo uważa ,że dobrze że przynajmniej coś dają. Obiektywnie miały te dopłaty rosnąć aż z czasem miały wyrównać się z dopłatami rolników ze starej UE. Obecnie są one tak okrojone , że w 2015 roku będą mniejsze , a kraje starej UE dogonimy wówczas gdy Bruksela zabierze je całkowicie dla wszystkich członków.
  4. murzyńskość w wydaniu Radka to pewnie getto tych których nie stać na posiłek za 1500 zł "'U Sowy" i dotyczy większości Polaków zarabiających równowartość jednego takiego posiłku miesięcznie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v