Zboża było mało - było drogie. Jak rzepak był po 2 tys to go wszyscy siali w roku kolejnym bo drogi. Poszedł urodzaj, cena spadła - ludzie namoczyli bo drogi materiał siewny, drogie środki ochrony i marna wiedza.
Mleko było drogie to dawaj stawić obory - teraz tanie to płacz. Mówili że kary za przekroczenie limitu będą. A co tam! Mam 50 krów to stawiam na 150 na 2 roboty ale kwoty brak... a w lutym rok temu na protestach "postępowi rolnicy" pierwsi w szeregu taka im bieda. Wróćcie do postów kiedy mleko było drogie. Już mówili że będzie więcej jak 2 zł bo brakuje. KTO za jałówki płacił po 15 tys??? Głupi rolnik. Mówicie że telewizja, że podpuścili, że mówili.... LUDZIE miejcie deko swojego pomyślunku!
Kurniki dają zysk - to stawiają molochy bez opamiętania... ciekawe kiedy to rypnie.
Alfa - jak Ty bidujesz z 500tys litrami to albo zmiejsz stado do 200 tys litrów, za krowy spłacisz zobowiązania, z hektarów nadwyżki zboża sprzedasz i będziesz godnie żył albo poszmaruj się jakimś szmarowidłem i jedź po socjal do Niemiec bo emigrantom dają.... Jak taką biede masz to Ci powiem że ludzie mają po 20 krów i zadowoleni z życia.