Maksymalny zwrot , a korzyść wynikająca ze skorzystania z programu to 2 różne pojęcia dlatego uważam że rolnik beneficjent w 90 % przypadkach to głab haha , bo albo kupi za mały ciągnik albo kupi to co mu zbędne i się cieszy że mu dofinansowali , jak by mógł sprzęt opierdol.... po rozliczeniu to by jeszcze uszło , ale musi trzymać kilka lat ażeby nabył wartości złomowej
chłopek zapłaci wat i pani w markecie posiedzi na tańszym pampersie z tego powodu