Całymi dniami siedzisz tutaj na okrągło i się do mnie przypierdl..... a w tym czasie prawie tone soi ci coś na polu zjadło na 6,5 hektarach haha ty się chłopie słyszysz ?? . 6,5 hektara x 3 tony x 1700 za tonę to na tym polu by się opłaciło firmę ochraniarską zatrudnić na te kilka dni . Ja powiem szczeże że nie wierzę w to że potrafiły to grzywacze zrobić , chociaż jak ich było dużo to możliwe . Jak soja wychodzi to lekko podnosi glebę i te darmozjady to wykorzystują . Na soję amatorów jest więcej do nich można zaliczyć również gołębia domowego , myszy , ślimaki i co najbardziej możliwe w twoim przypadku to to że ta soja posiana się zimno zimno wschody długie ziarno nie zaprawione podejrzewam i zgniła zanim powschodziła część , a ta z lepszym wigorem wschodów została zjedzona bo wschody się rozwlekły .Nie wykluczone że tam wylądowała armia gawronów na kilka poranków jak jeszcze jegomość spał i pozbyła go złudzeń na zarobek , bo to właśnie ten czas w którym gawron potrafi wyrywać kukurydzę nie zaprawianą taką już zaawansowaną we wzroście , ale to też widać na polu bo jeden dobrodziej siwy a drugi czarny
trochę na własnej skórze a trochę na własnym kalkulatorze , zakładając 5 roślin które potrafią dać po 4 rozkrzewienia boczne pomnożone przez załużmy 6 pięterek x 3 do 4 strąków na pięterku po 3 nasiona z mtz ponad 200 jest w stanie według mnie te 2,5 tony dać , no ale czasem nie jest tak kolorowo jak byśmy sobie tego życzyli i może ta plantacja wtórnie się zachwaśćić , rozgałęzienia z powodu nadmiaru plonu połamać całe krzaczki poprzewracać , są też straty podczas zbioru , bo stąki jeden na drugim prawie na ziemi , dziobem jak trafisz w badyla to też straty i co najważniejsze to ryzyko przesiewu , bo albo wybiorą , albo może się zrobić sucho i nie powschodzi , a jak zrobiona doglebówka to też może być różnie tym bardziej że sucho . Ważne jest również rozmieszczenie tych roślin co pozostały