W gimnazjum to się przebiegało na drugi koniec jeziora jak lud pod nogami już zaczynał pękać. Na takie mrozy jak są teraz bo i quadem by fajnie polatał.
Nie działało nic, nawet tylko podnośnik ale pompa robiła się ciepła. Po ponad godzinie pracy ciągnika i grzania opalarką zaczęła pompa "skrzeczeć" i powoli zaczął działać tur. Odkręciłem filtr oleju hydraulicznego to nie leciał tam w ogóle olej (na odpalonym ciągniku)
Filtry wymieniane 150 mth temu, olej w wodzie właśnie nie wiem skąd by miał się wziąć. Wstawiłem go dziś do garażu, jutro będę miał nowe filtry. 10 lat mam ten ciągnik i pierwszy raz taka sytuacja, już się bałem że pompa poszła w pi..u
Mieliście kiedyś przypadek żeby zamarzł olej hydrauliczny w ciągniku ? Pierwszy raz mnie to dziś spotkało, Nic co jest na olej hydrauliczny nie działało, olej Orlen 10w30 hydrauliczno przekładniowy. Pół dnia grzania opalarką po wszystkich elementach związanych z olejem i jakoś to ruszyło.
Na mazurach ma być kilka nocy po -22 . Ja mam kilka jałówek na na dworzu i jak na razie te mrozu przetrzymały dobrze, gnoju mają z 50 cm pod sobą i doscielam co drugi dzień. Taka wiata że tylko dach jest i jedna ściana od obory,
To ja bez żadnych dippingów i tym podobnych mam bakterie 15-20. Wymyj wszystkie elementy które mają kontakt z mlekiem i nowe gumy strzykowe i problem zniknie.
Podobna miał mój były szef w c330, w lato bajka było tym pracować ale w zimę nie wyobrażam sobie. W sumie sam nam c330 bez kabiny ale to robota aby szybciej 20 minut a i tak rąk nie czuć a gdzie jak jeszcze wieje i pada..
Opłaca się wam tym zajmować przy 3-5 tysiącach litrów? Przecież na czysto na etacie więcej wam zostanie.
też się podpinam
To już zależy co i jak u kogo. Jak coś się dzieje z paszą np. grzeją się kiszonki no to wypadało by. Jak jest wszystko w porządku i somatyka ok to po co wywalać pieniądze?