trzeba mieć nasrano we łbie żeby obrabiać kawałki po 0,5 ha - gównojady z gównem w kieszeni zero ekonomii a cieszą się z przewracania ziemi mnie szlag trafia jak mam na 1 ha wjeżdżać jakby nie to że to własność to bym to pogonił i to rozdzielone tylko drogą a nie jeszcze dojeżdżanie po kilkanaście km a pracownikom nie potrafią zapłacić -dopiero jak który powie ze chce się zwolnić to dedukują czy dołożyć kilka zł
posrało ich poniżej 200 niech mi skoczą siewnik 300k ciągnik 800k i za free ??? to lepiej słomą pościelić i niech kury jajka niosą w skrzyni nawozowej
nowego sprzętu o wysokiej wydajności jest w brud tylko boli jak trzeba zapłacić - nie zdaja sobie sprawy że siew w optymalnym terminie to 1 t wyższy plon a sknerają na 400 kg ceny za usługę - i z tego należy odjąć traktorzystę paliwo i amortyzację czyli rzeczywisty koszt to około 100 za 1 ha
To się kupuje albo wynajmuje siewniki aby siać co najmniej z 12-14 km/h plus ładowarki z nawozem dowożące bagi do siewnika a nie stanie podeżdzanie i pierdolenie się -dobra organizacja to 30% wzrost wydajności a z 9 do 13km /h to kolejne 20%
Dla dopłaty oczywiście że to rezygnacja z pługa a w bez orce chodzi o co innego ale to trzeba spróbować porównać i wyciągnąć wnioski bo to w paliwie bardzo tanie ale dłuta komplet na dzień na lekko żwirowym podglebiu przy 30 cm głębokości na innych glebach jest nieporównywalne wręcz wieczne ale mam co mam -dziś jechałem pierwszy raz na dłutach hardox 500 napawane i też ubywa choć mniej niż fabrycznych Hardox extrim było by może i super ale to ani spawalne ani obrabialne
oczywiście że w poniedziałek zaczynam Bo u ciebie będzie wschodzić i będziesz mnie przesladować więc chcąc nie chcąc muszę a ploniarka jest zaprawione
tylko mulczer cały sens by słoma izolowała parowanie wody a nawozy w łapę to będę się bawił jak będę miał czas poza tym przy wyższych dawkach nie wyrabia podawanie z fronttank a żeby był efekt kruszenia trzeba jechać ponad 12km/h a tak dziennie 30 ha bez problemu
na ciężkich ziemiach tak ale brak czasu jesienią i musi być sucho bo linie muszą być idealne a nie jak ciągnik tańczy na boki wszystko potrzebuje warunków jak nie chcemy sp***dolić i mieć wydajność i jakość wczoraj zrobiłem ponad 30 ha a kiedyś na jesień 2,5 ha -więcej stania i odtykania jak roboty
Z drutowym na 35 cm bez problemu oczywiście nie w bagnie a siewnik ST zależy jaki ile redlic i jaki kształt zębów a do QQ na 25cm 30cm ST też idzie wprawdzie doładowany podniesiony na 190 ale przyczepność nadrabiam bliźniakami nawet ciężarka nie trzeba -jedyny problem to dojazd na pole bo to 3,40 m szerokości
Używany 200km na zachodzie nie stoi w szafie tylko jeździ i obraca licznik - 200km na 50 ha to nieporozumienie - zależy jakie masz maszyny bo zwykle te słabsze się rozciągają pługi odjeżdżają tylko z obrotnicą -te 200 km to ani do transportu ani do oprysku w razie awarii innego -z baku paliwa też raczej nie trzeba spuszczać tylko lać i to z grubego węża Najbardziej uniwersalny jest ciągnik około 150 km w standardzie z możliwością podrasowania -ja bardziej patrzę na prędkość 50 km/h przedni tuz udźwig podnośnika niezawodność i dostępność części a te 200 koni jest tańsze niż te 150 bo duże gospodarstwa nie chcą się pier**lić z remontami taka prawda
wiem wiem sprzedajesz na targu
mogę zapytać w bayerze metrybuzyna i difufenikan raczej nie zaszkodzi gorzej z flufanacetem - ja bym wjechał siewnikiem i zasiał kilka rzędów i za 2 tygodnie coś będzie już widać chyba że da się zaorać - wtedy jest ok ale czy to rozrobisz na drobno no i kłania się przesuszenie - u nas już pierwsi deszczują zboża - ale po co ? chyba że nowa studnia i próba wydajności
Do ciebie napisałem tylko to "A ti jest QQ ozima czy przewódkowa?"i to jest pouczanie ??? a reszta to wolna wypowiedz a ty się odnosiłeś do prawie każdego mojego wpisu -i ja cię pouczam proponuję do podologa bo na psychiatryk raczej już jest za późno -więc wyluzuj siej nawet w lutym tysiące haków i zbieraj po 20 t
i tu się zgodzę nie widziałem ani jednego wpisu o cenie ponad 900 od listopada 2024 a poza tym prąd z fotowoltaiki i kilkaset beli słomy- przeskoczysz te koszty ?
Pouczanie jest w twoim stylu ja opisuję swój punkt widzenia
A odnośnie fosforanów to najlepszym w historii przeze mnie stosowanym był Ultra black i możecie sobie gdybać
Oczywiście że amator szczególnie jak na drugim końcu znajduje się tak doświadczona osoba jak ty kolego
bzdura nie bzdura map stosujemy na rędzinach i polach zasadowych natomiast dap ze względu na zasadowość powinien być stosowany na bardziej kwaśnych glebach -azot w obydwu jest amonowy i nie ma większej różnicy
sypię od lat czy dap czy map do bruzdy siewnej -nasiona leżą :na, pod ,nad i przy granulach nawozu i zawsze było ok jedynie spierdoliłem w zeszłym roku zachciało mi się siać na początku kwietnia i to się zdupczyło