Skocz do zawartości

rocco0987

Members
  • Postów

    2380
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez rocco0987

  1. zależy jakie masz ziemie, u mnie na dość ciężkiej ziemi prościej pracuje mi się jak pod qq sobie zaoram. Bezorkowcem na wiosne robią sie same bryły,,, W okolicy jeden robi wszsytko strip till ale dla mnie sensu w tym nie ma, jesienią mulczer później talerzówka, wiosną uprawia pasy strip tillem, glifosad, siew i znowu oprysk. Przejazdów dużo a i czasowo raczej dłużej niż po orce. Wydawało mi się że taka uprawa ograniczy erozje wodną ale po burzy wzdłuż rządek rowy po kolana tak samo jak po pługu
  2. miałem raz zasianą pszenice z mrozoodpornoscia 3, fajnie sypała wiem że robili jej dodatkowe dokładne badania żeby wyszło że ma wyższy ten parametr, a okazało się że po dodatkowych badaniach jeszcze jej zdjęli na 2.5. Szczeście trafił mi sie wtedy sezon że w zimie nie było wgl mrozów jedynie lekkie przymrozki do -6. Więcej nie odważyłem się jej zasiać
  3. W ostatnich latach jedyne co mi wywalił mróz to rzepak, nie całościowo -wypadło część roślin, było -20 bez śniegu ale był gigantyczny zjazd temperatury, był dość solidny plus przy drzewie robiłem sobie w cienkim sweterku a po 3 czy 4 dniach nagły spadek na raz. W tym roku wszystko zahartowane nie powinno być problemu...
  4. Sam dawniej nie bronowałem ale jest to zabieg powiedziałbym niezbędny. Raz że po bronach pole jest wstępnie wyrównane i uprawione, przejazd agregatem przed siewem to już tylko doprawienie i struktura pod siew jest optymalna, w kwietniu czesto są susze a słońce ostre, bez bronowania wjazd agregatem prosto w skibe to tylko przerzucanie zeschnietych brył -on już tego nie rozbije chocby jezdzic po 3 razy -efekt kiepskie wschody kukurydzy. Druga sprawa - tak jak koledzy napisali wyżej to zatrzymuje wilgoć, może i z góry jest te 2-3 cm suche ale głębiej jest wilgoć która nie jest już oddawana na powierzchnie. I dodam że nie jest to efekt wpływający tylko na wschody, utrata wody bez bronowania jest ogromna i przekłada sie na plon. Żeby sie zbytnio nie rozpisywać w bardzo dużym gospodarstwie gdzie nigdy nie bronowali a w jednym sezonie musieli pół działki zabronować efekt to ponad tona różnicy w plonie... oczywiście sezon był mega suchy, czym więcej opadów w sezonie to efekt napewno byłby mniejszy aż do braku różnicy ale ostatnio sezonów z dobrymi opadami jest bardzo mało.
  5. mówicie że prognoze sprawdzać na max 3 dni bo sie nie sprawdza, a na poprzednią noc na paru portalach sprawdzałem dawali -4 a było -9 i to w zaciszu przy oknie. Od jakiegoś czasu prognozy to katastrofa.
  6. Ja daje mocznik z inhibitorem w okolicy połowy marca pod bronowanie, jest ok, w okresie uprawy i siewu odchodzi jeden zabieg.
  7. do małopolski cały tir mocznika 2060 netto- polski drobna granula z inhibitorem, importu nie ma z inhibitorem, grubej granuli w ogóle nie ma. Saletra coś około 1600 netto też całe auto.
  8. czy trzeba przestawiać to zależy jaki jest przepływomierz w opryskiwaczu. Stosowałem RSM i z przypaleniami jest dużo czynników które na nie wpływają, jak małe rośliny nie ma co sie tym kłopotać,,, ja w wiekszosci wróciłem do granuli bo jednak sporo szybciej a i dając mocznik z inhibitorem przesunąłem sobie praktycznie całe nawożenie wiosenne na marzec, kwiecień mam na siewy qq i chemie w rzepaku i pszenicy.
  9. U mnie też dwa przejazdy podawane na raz, 300 saletrosan i 300l rsm,. Najchetniej zrobiłbym jeden przejazd ale nie ma nawozu który by mnie zadowolił w proporcjach azotu i siarki a jednocześnie żeby miał formę amidową w odpowiedniej ilości.
  10. instalacja w miare nowa, troche grzejników troche podłogówka... Raz czy dwa jak dogrzałem bufory na 70 stopni powiedzmy w okolicy godziny 22 to na rano wyciagneło mi do 35-38 stopni. żeby tyle nabić to musiałem calutki dzień palić.
  11. U mnie tej jesieni wymieniony na dolne spalanie drewnem z buforami i żeby zagrzać bufory 1000l to pale teraz cały dzien i na buforach wcale dużo nie zgromadzi, w praktyce do rana przez noc wyciągnie całe ciepło z nich i nastepnego dnia od nowa. I to sporo grzejników mam wyłączonych jeszcze, jakby tak przyszło z -15 to nie wiem czy dogrzeje mi dom, stary kopciuch o tej samej mocy miał w ciul zapasu. Jedyne co to chyba troche mniej spala, mniej popiołu i bardziej wyrównana temperatura w domu.
  12. Kurcze żebym ja miał choć jedną działke 10 ha, nawet 5 ha nie mam, trafi się pare po 4 i 3. reszta drobnica
  13. Tragedia jest z tym rozdrobnieniem ale nie da sie nic z tym zrobić, kto mieszka w takim rejonie to jedyny wybór albo uprawiać na tym co jest albo odpuść. Ten kto na takich działeczkach nie robił nie zrozumie jak to wygląda i nie ma sie tu czemu dziwić,. Ostatnio to wgl nic ze sklepu nie moge jeść, wiekszosc wedlin to mi w gardle staje, ojciec jak kupił ostatnio pasztet to bałem sie że psa otruje,,, kiełbasy na grilla to jak jakaś papka, nie raz dosolone jak fix żeby mniej czuć te ciapkowatą nijakość.
  14. mam do bezorkowca 3m ciagnik 250 koni i te 13-15 ha dziennie to max jeśli duże rozdrobnienie jak u mnie,,, szczerze mówiąc pługiem 5 skib zrobi praktycznie tyle samo, rekordowo zasiać zasiałem 17 hektarów rzepaku jak miałem te łądniejsze pola, ale tak zazwyczaj to rzepaku 12-14 ha a w pszenicy jak sie 10 zrobi to jest ok bez siedzenia 14 godzin w traktorze. Na dużym rozdrobnieniu wydajność maszyn okrutnie maleje, kupuje sie maszyny na wyrost zeby to nadgonić ale czym większa maszyna tym większa strata wydajności nominalnej. Na tych małych działeczkach nawet głupie sianie nawozu długo schodzi
  15. rocco0987

    Ceny pszenicy 2026

    Pare lat temu jak miałem plage mysz to czy orane czy bezorka miałem w pszenicy tak samo pojedzone,ale u mnie działki dość małe więc w granicach jest tego od groma i z tamtad sie rozchodzi. Najlepsze tępienie to orka pod rzepak jak odlatują bociany, chodzą za pługiem i na bieżąco łapią zanim szkodnik się schowa, gawrony jastrzębie itp też troche przełapią ale boją się zbliżyć do ciągnika i dużo tego dziadostwa zdąży sie schować/
  16. u nas tak samo, nikt nie używa kwintali czy decyton tylko potocznie wszyscy posługują się "metrem"
  17. jakoś dziwnie to liczysz, u mnie nawożenie- mocznik 600, NPK 950, nasiona ok 950, paliwo 400, odchwaszczanie niecałe 100zł, do tego suszenie około 1000zł (dokładnie nie liczyłem w tym roku, sezon był mokry więc może i faktycznie tu coś drożej) Transporty siewy itp jest w kosztach paliwa, maszyny mam swoje, trzeba by liczyć amortyzacje naprawy kredyty itp ale nie wliczam tego w koszty bezposrednie. Bezposednio w pole poszło ok 4 tyś nie licząc czynszu dzieżawy jeśli rosło na cudzym. Do tego trzeba by doliczyć mase mniej lub bardziej pośrednich kosztów, ja je bardziej sumuje i licze jako całoroczny koszt prowadzenia gospodarstwa, są to koszty które rozkładają sie równo na każdy hektar niezależnie jaka uprawa tam rośnie więc do porównania opłacalności można je pominąć
  18. 10 t po 645 masz 6,45tysia, koszty jakieś około 4tysie na swoim , na dzierżawie jeszcze koszt dzierzawienia.
  19. Ja nasionka swoje, zaprawione histick i turbosoy jakieś 450zł na ha, odchwaszczanie niecałe 300 , poprawek nie robiłem bo grad zbił w czerwcu prawie do gołej ziemi, paliwo powiedzmy 400, NPK około 450, razem 1600 kosztów bezposrednich, To co nakosiłem plus wypłata za grad razem ok. 4,5tyś przychodu i do tego dopłata do strączków prawie 900zł. 5,4-1,6= 3,8tyś , trzeba by jeszcze odliczyć koszty pośrednie, dzierżawa ubezpieczenie jakis prad itp. Na kukurydzy przy plonie na sucho 10t zostało by mi jakieś 2,5 tyś ale w tym sezonie średnio takiego plonu raczej nie zrobiłem. Tylko to koszenie soi to udręka, dobrze by mieć mały kombajn z hederem 3m i na spokojnie sobie siec.
  20. tak ale jak tam sie nikt celowo nie pieprzął to cena brutto, netto 135.
  21. to w koncu ile taki? więcej niż 150 netto?
  22. 3a 3b, duże pagórki,rzepak sypie dobrze, qq też ale pszenica zazwyczaj nie daje rady (przynajmniej u mnie).
  23. a różnie, miedzy 11 a 13 białka, (miałem spirelle w tym roku białka ponad 16 ale plon tragiczny tego wynalazku) często u nas w czerwcu przypali i o fajnej gestosci i parametrach mozna zapomnieć, w tym roku było świetnie bo czerwiec pochmurny i ziarno jakiego nie widziałem od wielu sezonów. Ale to jeden rok na ostatnie parenaście gdzie jak nie susza w maju to w kwietniu, albo przypali 30+ w czerwcu i po plonie, dlatego w pszenicy ograniczam sie do minimum z kosztami, azotu też nie wale nie wiadomo ile więc parametrów o samo to nie bedzie wysokich.
  24. U mnie też tacy są,,,teraz kupiła babeczka jakaś bogata pole które do tej pory dzierżawiłem ale ona nie zajmuje sie uprawą. 80 tysi za takie pole że 50 bym nawet nie dał.
  25. ja też od paru lat już nie daje, na rzepak saletrosan, pszenica tylko czysty azot.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v