Ja miałem nowego famarola. siać to nigdy nie chciało dobrze, pozbyłem się złoma jak najszybciej,,,, ogólnie ludzie narzekali na przekładnie w famarolach czy poznaniakach że psuły się na potęge- czasem nawet zanim jeszcze zajechały w pole.. Miałem pottingera na skrzyni olejowej, po zasianiu 1500 hektarów nigdy mnie nie zawiódł, siewnik perełka,,, teraz mam siewnik którego marki nie wymienie ale topowy producent z napedem na silniku elektrycznym-porażka, ciągle jak nie błędy przeciążenia itp to odwala siew inaczej niż próba kręcona, a najgorzej jak sie wyłączy ale nie wyda żadnego komunikatu. Mam też na napedzie elektrycznym zbiornik do nawozu agromasz, zrobił jakieś 250 ha i sfiksował,,, oczywiście takiego czegoś diler nie naprawi a z fabryki jak już sprzedane to czasu nie mają. No i to te piękne nowe technologiczne rozwiązania, awaryjne dużo bardziej a naprawić tego nikt nie przeszkolony nie naprawi, złom stoi i tylko zawadza.