Do zakupu jeszcze daleka droga ale przydał by się bo 4 ha jest trochę podmokłe i teraz są problemy z wjazdem a głębosz by poprawił trochę sytuację. Brany z żółkiewki od handlarza??
Nie tylko u was tak mokro u nas w zamojskim też mokro w tamtym tygodniu siedziałem podczas oprysku a dzisiaj na tym polu stoi woda i nie da się wjechać z grzybem i skracaniem codzinnie pada
Powinien odbić może więcej Ci się sypneło i go podpaliło albo też mogło go podpalić jak podlewałeś w południe jak świeciło słońce. Najlepiej skontaktuj się ze swoim przedstawicielem z firmy skupującej niech zobaczą i ocenią.
Dzisiaj było pierwsze uruchomienie zasieliśmy 1.6 ha i efekt jak dla mnie jest zadowalający. Wcześniej robiąc agregatem i sianie siewnikiem oddzielnie ferdek miał za wąskie koła i były koleiny które psuły efekt uprawy tutaj tego nie ma oby tak dalej.
Tutaj był rzepak lecz niestety z powdu suszy prawie wogule nie zszedł i trzeba było to zaorać a woda stała tylko na dołku. Pada codziennie nie mocno ale tak że ziemia robi się lepka i z siewem trzeba się na razie wstrzymać.
Uważam tak samo jak pawlus i dlatego chciałem się dowiedzieć czy inni też tak postępują. Każdy człowiek ma swój rozum ale każdy zdąży obrobić swoje pole bez pracy w niedziele i święta a napewno się taką pracą nie dorobi.
W waszych stronach nie mówią starsi ludzie że ziemi się w wielki piątek nie rusza bo później nic nie rośnie??? U nas w zamojskim prawie nikt nic nie robi w polu w wielki piątek.
Ta wajcha jest do ustawienia głębokości roboczej. W MF masz taki ogranicznik zakręcany motylkiem przy wajsze od podnośnikia i nim ograniczasz sobie że dalej nie opuścisz tutaj do tego służy ta wajcha. Ustawiasz sobie na niej i tą od podnośnika przesuwasz do końca a maszyna pozotanie na tej wysokości co sobie ustawiłeś.
U mnie był bardzo mocno zakręcony wyjęliśmy go bo się wyginała blacha do której jest przymocowany i u sąsiada włożyliśmy go w dziure w blasze ( grubość blachy około 1cm) dziura akurat pasowała zaklinował się i klucz z rurą ok 1,5m i jakoś poszło.