Przeraża mnie to, że temat u uprawie łubinu, swoją drogą świetnej roślinie urozmaicającej płodozmian na słabszych glebach, sprowadza się do lania "glifo" jak to pieszczotliwie nazywacie. Nie szkoda to zdrowia tracić dla chwastów? Łubin nie jest rośliną pozwalającą zarobić kokosy to może było by warto nawet w gospodarstwie konwencjonalnym rozważyć jego uprawę metodami bardziej ekologicznymi.