Nie widziałem jak przewoził, jednak jak by przemarzły to nie wszystkie, a to całe pole po flancowane, ja bym bardziej obstawiał czy nie były potraktowane preparatem przeciw kiełkowaniu i z tego odsortowany sadzeniak. Ale teraz już się nikt nie przyzna jak było, znam jednego gościa co masę ton rozprowadził ozimej pszenicy za jarą jak był wymarznięcia, ludzie różne cyrki odstawiają byle sprzedać.