Skocz do zawartości

Desperado

Members
  • Postów

    3673
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Desperado

  1. Nie Twoja wina i nic w takim przypadku zrobić nie mogłeś, jak nie tej to innej nocy by se co zrobił, słaby psychicznie i tyle. To prawda, sam mam takich znajomych że on ogólnie spokojny, jak sobie wypije, to ona specjalnie, a zwłaszcza przy kimś kłapie i prowokuje go do kłótni, i chłop wybuchnie wtedy, też nie raz jej mówiłem po co to robi.
  2. Eeee, policjant tam był widać cwańszy Dzisiaj przysięga to dla większości tyle co splunąć.
  3. Niekoniecznie, alternatywnie, można jej dochodzić przed sądem, gdy brak jest zgody drugiego małżonka, na przykład z powodu niekorzystnego zarządzania majątkiem.
  4. Właśnie w tym sęk że faceci po trzeźwemu boją się cokolwiek kobicie powiedzieć i dopiero pijany próbuje coś naprawiać, co już dawno było popsute.
  5. Wyczuła że pantofel i takie numery będą przechodzić.
  6. Nie, to co masz zapisane, czy możesz udowodnić że było przed ślubem Twoje, to jest Twoje.
  7. Ja nie twierdzę że są takie przypadki też, jednak dalej uważam że błędy gdzieś popełnił i kolega wcześniej, że doszło do takiej sytuacji. Nie ma d*py że się z czymś nie zdradziła, tylko że on tego nie widział, lub nie chciał widzieć.
  8. To co za kawalera czy panny zapisane, nie podlega podziałowi, reszta co dorobili się po ślubie bez rozdzielności, jest wspólne.
  9. Maska opada dosyć szybko i nawet po ślubie można wprowadzić rozdzielność majątkową, a nie czekać aż będzie za późno.
  10. Nikogo nie oceniam, bo nie znam sprawy, ale w takich sytuacjach zazwyczaj każda strona robi wszystko żeby się wybielić, a wina zazwyczaj leży gdzieś po środku.
  11. co pier**l*sz, pokazywałeś fotkę kobity z dzieckiem, dlatego ty niby szukasz a nic nie znajdujesz, bo pewnie poszła a rozwodu nawet nie ma.
  12. Poznałeś obie wersje, czy tylko jednej strony?
  13. Kopnięcie w zadek u ciebie było. Teściu poznał się na tobie od samego początku, nie cierpiał dziada. baju baj, a co pisałeś kiedyś o teściu?
  14. tobie to nie grozi jak się fachowo nazywa, bo nic nie masz i tak kobita cię w d*pę kopnęła.
  15. Jak locha i knur.
  16. O rozdzielczości małżeńskiej nie słyszałeś?
  17. No jak naród coraz głupszy i się z tego śmieje, to w końcu dostanie się pod czyjegoś buta.
  18. No właśnie tak było, wtedy pieniądze nie śmierdziały, teraz przycichło po wyborach to jest aferka, jedni warci drugich.
  19. Pokaż ten silnik z jednej i drugiej strony raczej, bo to tylko jakiś numer
  20. Coś w tym jest, dzisiaj gdzieś wpadła mi wypowiedź kogoś, że następna pandemia nam grożąca, to będzie pandemia debilizmu wśród młodych ludzi.
  21. Wyobrażam sobie że to było podobnie, byli nieprzytomni ze strachu. https://youtu.be/agbKGgCOl8M?t=92
  22. Jak ma być pszenica, to te które opryskasz pszenżyto, na pewno nie zaszkodzą pszenicy. Trzeba czytać etykiety środków następstwa roślin po sobie, zazwyczaj po roku to można większość siać. Masz pszenżyto opryskaj tymi które podałeś jak masz dostęp jeszcze, są skuteczne zazwyczaj, ewentualnie na wiosnę jakaś poprawka na dwuliścienne jakby nie zadziałało na wszystko i tyle. A jesteś pewien że będą jeszcze warunki by opryskać teraz zanim wzejdzie choć jeden liść, to są środki doglebowe, ale od jednego liścia, niby się nic nie dzieje jak gdzieś tam nie powschodzi, ale zależy też od temperatury, a ona może być różna za trochę.
  23. Nigdy nie było, nie ma i wątpię czy będą takie środki, które zapobiegałyby rok przed posianiem uprawy, jeżeli na polu jest jakiś chwast w nadmiarze, to nie chciałbyś wiedzieć ile tam jest nasion tego chwasta, które czekają tylko na sprzyjające warunki żeby wzejść w następnym roku po oprysku. Posiałeś zboże ozime, to pilnuj chłopie miotły głównie by nie było i innych dwuliściennych, a nie przejmuj się jakąś chwastami które były w kukurydzy. PS,czego was teraz w tych szkołach rolniczych uczą, to strach nawet pomyśleć.
  24. To już o papier toaletowy nawet nie pytam.
  25. Desperado

    Ceny pszenicy 2026

    Chciałeś powiedzieć że raczej spekulacji wojną.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v