Na przymrozki dobre, ale na spore mrozy z wiatrami o d*pę rozbić, jak były mrozy porządne, to słoma - ziemia + słoma - ziemia i jeszcze czasem coś na to. Samo nakrycie to jeszcze pikuś, tylko to miało wytworzyć taki termos z jednakową temperaturą, drugą warstwę nakrywało się jak pierwsza porządnie zmarzła.