Dzis ciagnik od rana pracowal,mazi jakby mniej- moze wypala ten nagar rozpuszczony ( aktualne zdjecie ponizej). Po pompiarzu czuc wkoncu pi3rdolniecie w ciagniku czego mu brakowalo. Wczesniej uzytkowal śp. Tesc i mu nie przeszkadzalo choc tesciowa mowi ze tesc po kapitalce x lat temu u "druciarza" byl niezadowolony ale nic z tym nie zrobili wtedy. Dodam od siebie ze dzis podczas pracy przy oprysku (2bieg 1600obrotow) j3bnal przewod ciśnieniowy od zegara oleju (8l oleju silnikowego poszlo w piZdziec) - wiec wnioskuje ze cisnienie jest az nadto? (Zdjecie zegara gdzies w poscie wczesniej). Albo trafil mi sie ujowy przewod z alledrogo. Na jesieni rozbieram glowice, tloki wyjme i wymienie komplety + rozrzad. Korbowodu wolalbym nie ruszac( zeby nie rozjezdzac ciagnika, bo nie mam warunkow). Da sie tak przeprowadzic remont w miare sensownie i budzetowo? ( Rolnicze hobbistycznie i nie chce dokladac do interesu bo robie na etacie ale lubie role). Dzieki Panowie za rady, pewnie odezwe sie na jesieni z nowym problemem :).