jak mam się nałopatować na przyczepe lub naworkawać naważyc itp to wole od razu w piec , myślałem mieszać z trocinami z piły /krajzegi /heblarki/tartaku lub podumać o sprzęcie ciągnikowym by samodzielnie te składniki wymieszać i zrobić pellet bo usługa chyba też droga i czasochłonna , u mnie sie ponakręcali na owies , sąsiad podniósł dzierżawę okolicznemu krowiarzowi , ten sie zrzekł i wziął inny i 3,5ha owsa za miedzą budżetowo bez nawozu przedsiewnie tylko zaorane wiosną zeszłoroczne ściernisko , 2x talerzówka i owies agregatem