Każdy wariant jest możliwy, w styczniu/lutym też większość zwątpiła, że cena z końca roku powróci, niektórzy zastanawiali się czy nie ładować i złapać te 1250-1300, bo cena leciała ostro. Na forach śmiali się Ci, co sprzedali po 1450 w grudniu, a nie wiedzieli, co będzie za 3 miesiące. Wojna zrobiła swoje. Wiecznie drożeć nie będzie, może być tak, że wszystkie kataklizmy i zawirowania spowodują, że giełda osiągnie max maxów we wrześniu i np wówczas cena będzie najlepsza, choćby do lutego/marca. Albo niech na przełomie roku nastąpi rozejm, wiemy, jak zareaguje giełda itd. Ciężko powiedzieć, może być po 1400, a może być i po 2800. Nikt tego chyba nie przewidzi...