Skocz do zawartości

krzychu121

Members
  • Postów

    9245
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez krzychu121

  1. Przywozi ci to w tej cenie ? Myślałem że kupujesz całą bańkę 200 l ale teraz dopatrzyłem się że bierzesz luzem. Na necie po 400-500 zł są ale z pompką
  2. Mi wywalało błędy jak przywiozłem sobie ze stacji. Może jakbym pojechał specjalnie na stację i zatankował od razu do ciągnika to byłoby inaczej ale jechać 10 km to trochę szkoda czasu i paliwa. Na stacji po ile teraz ? Jak dobrze pamiętam po ,,rabatach” za bańkę 18 l kupuje za 36 zl brutto. Nie wiedziałam że są w takich bankach. Nie brudzi się ta pompka i nie wywalą błędów?
  3. Zapytam przy najbliższej okazji. Trochę się już tego mi nazbierało
  4. Co robicie z bankami od adblue? Na PSZOKU przyjmą ?
  5. Waga to mi się zawróciła na jednej sprzedaży. Kilkanaście lat do tyłu będzie. Krowy pamiętam były wtedy po max 5 zł na żywą. Sprzedawałem 3 sztuki i na każdej odjął sobie po 80 kg. Krowy po około 800 kg. Dał cenę max czyli te 5 zł ale sobie te 80 od każdej sztuki. Jego minę do tej pory pamiętam jak dowiedział się że jest waga na podwórku. A ile się naskomlał że cene za dużą dał. Później przyjeżdżał już tylko się pogadac bo zawsze dawał cenę 0.5-1 zł niższą niż max. Więc handlu nie było. Od kilku lat został tylko jeden kupiec. Wie że mam wagę więc przekrętów nie ma. Za krowy które dają te 350-360 kg mięsa i są tłuste zawsze max cenę dostaje. Jak słabsza to wiadomo że i cena nizsza. Na irz zdarzyło mi się że tylko chyba 2 razy ich waga pokryła się z moją. W sensie było 20-30 kg różnicy. Wiadomo że po długiej drodze te krowy trochę kilo zgubią. A ja nie z tych że przed sprzedażą faszeruje bydlaka aby więcej zjadł. Tak to i zdarza się po 150 kg różnicy względem tego co u mnie a na ubojni
  6. Czyli największymi wygranymi są rolnicy co mają swoje wagi i mieszkają w zagłębiach z bydłem. Gdzie informacje o przekrętach szybko się rozchodzą. Mają i pewną wagę i dobrą cenę. Taka jakby reklama firmy. Lub bardzo duzi gracze. Reszta dokłada do tych pierwszych. Albo mają dobrą cenę ale przekręt na wadze albo mają pewną wagę ale słabszą cenę.
  7. krzychu121

    TUR Poland

    Ile cię wyniosła z tym krokodylem ? Brałeś przez pośrednika? Patrzę że przez pośrednika idzie taniej kupić niż od producenta. Od jakiegoś czasu rozglądam się za mniejszą ładowarką. Zachodnie albo są dowalone mocno w niskiej cenie albo trzeba te 50-60 netto wyłożyć żeby to jakoś jeździło. A części też się są tanie. Jakby to faktycznie było tanie w eksploatacji to na te parę godzin w roku nie głupie rozwiązanie
  8. Jak ci chcą lać w Mauser to się tylko cieszyć. U mnie już od kilku lat możesz zapomnieć o takim tankowaniu. Jedna firma jeszcze tak zatankuje ale tam paliwo takiej jakości że szkoda gadać. Za swimera 2.5 tys dałem 5.9 tys brutto. W pierwszym roku się zwrócił
  9. Komu to zawdzięczamy ? Ue sama podnosi te koszty i to na siłę. A potem nagle otwiera rynek na innych. Gdzie produkcja jest dużo tańsza i każe konkurować. Każdy zdrowo myślący widzi że aktualnie ue to jest twór na którym mają zarabiać najbogatsi. I parę krajów. Reszta ma być rynkiem zbytu a nie konkurencją. Wystarczyłoby zlikwidować połowę stołków w ue i kasy było by jak lodu. Ale przekaz jest ze ue to samo dobre i ciemna masa to łyka.
  10. Przyznajesz się że u ciebie aby białe ? Mimo iz za Sławkiem nie przepadam ale twój komentarz daje do myślenia
  11. Nie wiem ile bierze bo wszystko automatycznie się robi. Bakterie 8-12
  12. Podziwiam. Chyba że ty nie myjesz. I nie szkoda ci jak żona wdycha opary z chemi do mycia zbiornika. Na takich rzeczach się nie oszczędza.
  13. Nie szkoda zdrowia ?
  14. krzychu121

    Ceny Mleka 2025

    Są takie asy. Jeden znajomy też doi w ten sposób. Krowy chodzą luzem a do dojenia po kolei wgania , wiąże i potem kuca do dojenia. Inny postawiał oborę za 2 mln na 80 dojnych plus młodzież. Obora na rusztach a dojenie bez kanału. Nie wiem gdzie trzeba mieć rozum. Kucać pod tymi krowami rano i wieczorem. Zwłaszcza że obiekt kilkuletni. Jeszcze inny postawił na dwa roboty na głębokiej ściółce bez legowisk. Ścielenia i wywalania gnoju opór. I to obora z tego roku. Budować nowy budynek i pchać się w taki kierat z ścieleniem i obornikiem
  15. Przecież on jest przegrzany to tylko czekać kiedy się wygnie lub złamie. Oby krzywdy nie narobił
  16. To na złom się nadaje a nie do pracy
  17. krzychu121

    Ceny Mleka 2025

    To by się zgadzało. Teraz 2.2-2.3 brutto wychodzi to jeszcze raz 20 obniża i będzie 2 zł
  18. Strzelam że trawy dostały za dużo azotu i nie przerobiły go
  19. krzychu121

    Ceny Mleka 2025

    Zapomniałem wspomnieć o codziennym soku z gumijagod
  20. krzychu121

    Ceny Mleka 2025

    Akurat jest gospodarstwo nie daleko. Jak wspomniałem wcześniej premie mają od tego gdy nie ma zapaleń i coś tam jeszcze. Te same osoby już kilka lat doją . U mnie też już będzie parę lat. Nikt nie narzeka ani nikogo nie zmusza. A w części gospodarstw co chwila jest rotacja pracowników. Ale nie ma tam kasy dobrej . Więc pracownicy żyją do wyplaty i następuje zluzowanie hamulców i zaczyna się zabawa
  21. krzychu121

    Ceny Mleka 2025

    W większych oborach bez problemu. Tylko trzeba też coś umieć i się inicjatywą wykazać jakąś. Poród odebrać itd. Mowa o oborach 150-200 +. Tam nie ma rotacji w pracownikach bo są konkretni ludzie i konkretne warunki. Jak ktoś lubi pracę przy bydle to w mobilnego dojarza powinien iść . Już co niektórzy kasują 20 zł od sztuki. Zapisywać trzeba się minimum pół roku do przodu. Jechać do stada 60-80 krów na weekend. To już się robi 4800-6400. Plus pojenie cieląt , rozrobienie paszowozu to kolejne kilka stówek. Dwa weekendy i kasa taka jak w Warszawie na dobrym etacie. A tylko 4 dni pracy. Większe stado większą kasa ale i trzeba drugą osobę wtedy do pomocy. Ale i tak można ładnie zarobić
  22. Ma ale to co tam wpisują to już inna kwestia
  23. krzychu121

    Ceny Mleka 2025

    W świecie jest coraz mniej chętnych. Chętne są tylko duże firmy które robią to na niskim zarobku z jednego litra. I dopóki jest cena to każdy się cieszy. Ale jak tych małych rodzinnych gospodarstw zabraknie to wtedy tych dużych gdzie wszystko jest oparte na zatrudnieniu będzie bardzo łatwo ,,położyć”. Mały przetrwa bo będzie mógł wiele rzeczy ograniczyć czy zrobić ręcznie a w takim ,,kombinacie” niech cena spadnie poniżej kosztu produkcji i zaczynają się problemy z zapłatą pracownikom, zakupem pasz itd. Chwila moment i ogłoszona upadłość. Mechanizm znany z wielu branż gdzie dobrze prosperujące firmy doprowadzało się do upadku poprzez ceny dumpingowe. I o to w tym wszystkim chyba chodzi aby jak najmniej osób miała kontrolę nad produkcją żywności
  24. krzychu121

    Ceny Mleka 2025

    Jak alfa napisał. Daj z 8’tys na rękę. I 24-26 dni pracujące w miesiącu i pracownik będzie. No i tylko obsługa stada plus karmienie. A jak każdy chce niewolnika który najlepiej żeby nawet nie miał czasu zjeść czy iść na kibel i zarabiał 4 tys to co się dziwić. Jak ktoś dobrze zapłaci i nie traktuje jak niewolnika to pracownik jest. A mając te 100-140 sztuk to bez problemu stać żeby takich pracowników ogarnąć. Ja mam osobę która zajmuje się tylko dojem i od paru lat robi nie narzeka. Potrzebuje to ma wolne bez żadnego stękania że mi nie na rękę. Ale jak się nieraz było u większych gospodarzy z pracownikami to wystarczyło że chlop usiadl a rolnik już mu jakaś tam robotę wymyślał. To Co się dziwić że u takich nie chca robić. Duży rolnik na okolicy wpadł na pomysł że płaci premie dojarzom jak krowy nie mają zapaleń i nie trzeba ich leczyć. I nagle się okazało że zapalania prawie zostały wyeliminowane bo ludzie zaczęli się przykładać do doju. Dojarze zadowoleni bo mają lepszą kasę a rolnik też bo zamiast wylewać mleko do gnojowicy to ma zdrowe stado i większą wypłatę . Więc każdy ma tym zyskał . Z niewolnika nie będzie pracownika Widać tam kierat dobry jest. Może cały dzień trzeba chodzić i to oporządzać zamiast 1.5-2 godziny rano. W dzień z 1-1.5 h i wieczorem to samo.
  25. Dużo zależy też od stada. Mając oborę na rusztach Bydlo musi mieć mocne nogi . Która sztuka ma słabsze to zaraz kuleje. Kiedyś kupiłem jałówki i na rusztach nie było problemu. A na zasuszenie szły na uwieź i materac. Nogi im na momencie puchły. Musiałem je tak ustawiać żeby zasuszyć je na lato i wtedy szły na łąkę. Wtedy problemu nie było. A wystarczyło je uwiązać i po tygodniu nagi grubości wiader. Z moimi jałówkami tego nie było. Więc też genetyka dużą rolę odgrywa
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v