Witam. Trafiło się kawałek pola, 5,5ha 1ha V reszta IVa i IVb po połowie, niestety ziemia 10 lat ugorowana ale co roku koszona mulczerem, sporo chwastów na wiosne ruszyło, zaorałem dosyć głęboko jak na wiosenną orkę bo 23-24cm ale płycej efekt był kiepski, mocznik 200kg i PK 200kg. Od rana orka nawóz i siew wieczorem 210kg na ha Bingo. Od razu pomyślałem o owsie bo PH pewnie kiepskie więc jęczmień i mógł by nie wytrzymać. Czy dobrze zrobiłem? Już późno na owies, wiem, wilgoci na razie sporo, dziś jeszcze troszkę popadało, najbardziej boję się perzu bo z dwuliściennymi sobie poradzę, jak myślicie będzie +??