One nie są utuczone. Bo niby czym utuczyć takiego małego cielaka (obwód w klatce nie świadczy o tuszy tylko o prawidłowym rozwoju). Dostają mleka ile chcą. Ale to trzeba obserwować kał, bo niektóre same wiedzą ile potrzebują inne zaś piją do przesady i wtedy siłą odciągamy. Do mnie handlarze walą drzwiami oknami i mówią, że mam najlepiej odchowane cielęta w okolicy, gorzej z płaceniem. Ciężko sprzedać bezpośrednio do hodowcy, bo to nie jest region hodowlany. Czasem się uda to i pieniądz lepszy. Ty jak odkarmiasz?
Tylko, że ci inteligentni robotą się nie splamią i chcieliby decydować o losie tych mniej inteligentnych. Najchętniej postawili by ich na swoich plantacjach i kazali zbierać truskawki za miskę ryżu
Powinni patrzeć na odciski na dłoniach i dopiero wręcać karty
Podejście numer 5