Wczoraj u mnie był weterynarz, stwierdził przemieszczenie trawieńca, skoro już miałeś taki przypadek to chciałbym się zapytać czy warto tydzień temu przestała jeść ale przyjechał weterynarz dał jakieś kroplówki i jadła do przedwczoraj do wieczora, powiedział że jeśli do poniedziałku jej nie przejdzie to będzie operacja. Wyjdzie z tego? Opłaca się w nią pakować kasę i męczyć operacjami czy lepiej dać sobie spokój? Dzięki za wszystkie odpowiedzi