Przypuszczam że zaczął się początek końca Polskiego rolnictwa. Bydło mleczne jest w dużym stopniu likwidowane, trzoda w głębokim kryzysie, młodzi uciekają do miasta na etaty tylko ciekawe czy za 20-30 lat w mieście będzie jeszcze tyle pracy co teraz bo może się okazać że teraz ludzie przebierają w pracy a potem pracodawcą będzie przebierał w pracownikach.