Pytanie czy mleczarnia zechce łaskawie podzielić się zyskiem z rolnikiem?
Bo teraz już narzekają, że wzrosła cena opakowań, koszty pracowników, transportu itp. , a raczej taniej nie będzie w przyszłości.
Zresztą z punktu widzenia mleczarni rolnik, który ma duży zysk nakupi ziemi, sprzętu, samochodów, mieszkań dla dzieci i zamiast wdzięczności ciągle mu mało.
I co najgorsze nie chce już mu sie doić
A taki rolnik, który żyje z miesiąca na miesiąc będzie doił i później jego dzieci, bo z czego będzie spłacał kredyty, które ma na następne 20+ lat.
Niedawny przykład ulubionej mleczarni grzesia: cena miała być zagwarantowana na dłuuugo, ale premie zarządowi, pracownikom wypłacone na już (w grudniu), a jak było dalej wszyscy wiemy - podobno koszty wzrosły...