Szot ma rację. W poprzednim tygodniu kolega odstawił do handlarza fasolę po 4.10, taka cenę za jaska miał uzgodnioną podczas nawałki. żniwnej, jak każdy sprzedawał, porostu handlarz nie miał czasu na przebieranie tej fasoli, taka kolejka. Więc, nasuwa się pytanie, po co obiecał 4.10 skoro wiedział że fasola będzie tańsza, na 10 tonach jest w plecy 10tys. Inny handlarz uświadamiał mnie, że jest granica do której mogą kupować bo później staje się nie opłacalne, targowałem wtedy fasolę na 4 powiedział że nie opłacalne dla niego a miesiąc później płacił więcej niż 4. Porostu mają dobre bicie na fasoli, nawet jeśli kupią dzisiaj po 4 to i tak im dobrze zostanie, no ale nikt nikomu nie broni zostać handlarzem ktoś powie.