Trochę nie moje klimaty. Za dużego szoku bym doznał, z reniferów na takie koksy .
A co do Francuzów to słyszałem już od kilku osób które tam jeżdżą, że to takie papudraki i trochę lenie. Oni wymagają sporej dokładności, to coś w stylu tuczu angielskiego . Poza tym gościu nie jest polakiem, ma dobre wejście tam i chyba dobrego odbiorce na te utuczone.
Takich to dawaj całe auto . Wiem kto by się ślinił na ciężkie.