Skoro wymieniłeś akurat te marki to rozumiem że dilerzy w okolicy są ok. Przy wyborze ciągnika bardzo istotną rzeczą jest jakość serwisu dilera oraz jego odległość od was. Jeśli diler jest daleko to po pierwsze będziecie mieli większe koszty dojazdu serwisu do was np na przegląd oraz nie ukrywajmy że reakcja serwisu też będzie prawdopodobnie dłuższa. Co innego wysłać mechanika 10-30 Km aby zdiagnozować usterkę a co innego wysłać go 150-200 lub więcej.
Lindner bardzo ciekawy ciągnik ale chyba dosyć rzadki w naszym kraju. Sieć dilerska i serwisowa też raczej nie zbyt mocna, chyba że mieszkasz niedaleko głównego importera.
Pozostałe trzy opcje, każdy z tych ciągników fajny. Porównując parametry:
Valtra silnik 4,4 125 KM 518 NM masa 5140 masa całkowita 9500kg prześwit 443 rozstaw osi 2550 wydatek hydrauliki 100/110
Steyr silnik 4,48 125 KM 560 NM masa 4890 masa całkowita 9500kg prześwit - rozstaw osi 2,64 wydatek hydrauliki 80/113/125/134 udźwig TUZ 7100 - 7864 kg
Kubota silnik 6,1 123 KM 549 NM masa 5762 masa całkowita - kg prześwit 500 rozstaw osi 2,69 wydatek hydrauliki 115 udźwig TUZ 7000 kg
Jeśli Valtra to raczej wersje Active lub Versu Steyr wersja Profi lub Profi CVT
Najcięższa z największym rozstawem będzie kubota i silnik 6 litrów. I w zależności od ceny oczywiście ja bym się skłaniał do niej. Jeździłem M7152 i bardzo mi się podobała a spalanie było na dobrym poziomie.
Valtry zawsze mi się podobały chociaż nie wiem czy wersja N 114e (125KM 540 NM rozstaw osi 2,66) nie byłaby lepszym wyborem.
Steyr też dobra marka, najwyższy moment obrotowy ale najlżejszy lub porównywalny z Valtrą która podała masę z pełnymi zbiornikami i traktorzystą:P
Też czekam na pojawienie się Kuboty M6 aby zobaczyć ją na żywo. M7 wydaje mi się nieco zbyt dużym ciągnikiem dla mnie ale zależy od różnicy cenowej