wszystko zależy od klasy ziemi jaką dostaniesz. Jak słaba to może faktycznie "choinki" to nie najgorszy pomysł.
Wchodzenie w sad typu wiśnia bez jakieś większej wiedzy to chyba słaby pomysł. Zwłaszcza jak masz jeszcze pracować. 12 hektarów sadu to samemu nie pracując ciężko byłoby to ogarnąć plus jeszcze pracownicy sezonowi. Ciężki temat a i z tymi wiśniami nie ma szału. Do tego specjalistyczne maszyny do sadu. Plus duży koszt na początku i długi czas oczekiwania na jakieś dochody. Tak samo będzie z innymi owacami: jabłka, śliwki, winogrona, truskawki, maliny czy pewnie najdroższe w założeniu plantacji borówki. Ostatni temat ciekawy ale duża inwestycja na start pewnie powyżej 70 tys na hektar i długi czas oczekiwania na zwrot (jak w każdym sadzie itp) I raczej zapomnij o pracy zawodowej/
Jak chcesz poza ziemią pracować to:
Jeśli miałbyś jakieś podstawowe maszyny to raczej typowe uprawy rolnicze (zboże, kukurydza, rzepak, buraki, ziemniaki ale pewnie raczej coś pod przemysł lub przetwórstwo).
Jak brak maszyn i czasu to najmniej zajmująca będzie kukurydza, która też dobrze sobie radzi w monokulturze.