kiedyś marzyłem o takiej GSce ,a musiała wystarczyć MZ ETZ 250.A potem zostałem rolnikiem a następnie mężem i ojcem. I to prawda ,że priorytety się zmieniają. Chociaż ,pomimo mijających coraz szybciej lat ,ciągle myślę o Hondzie Schadow 750 albo Kawa Vulcan 800, a żona nawet czasem powie - to kup sobie w końcu ,zrób coś dla siebie.A ja na no ,że nawet przyzwoitego garażu nie mam dla tak zacnego sprzętu.