A ja nie lubię i nie umiem się targować.Oczywiście zawsze można rzucić dwa słowa o jakimś upuście ,ale bez przesady.Jak mi coś pasuje to biorę,a jak gość cwaniakuje za bardzo to niech się dalej buja z gratem.Choć przy zakupie agregatu 6m to nawet mi się udało. Tak mi się spodobał ,a wystawiony był za 10,5 tys.Potem zniknął a za jakiś czas był za 9,5. Dzwonię i mówię ,że nawet fajny,ale proszę o kilka aktualnych fotek.Gość sam się przyznał,że sprzedaje go już 3 lata i dwa łożyska na wale do wymiany.Obejrzałem fotki i dzwonię,że wcześniej jakoś ładniej wyglądał i żeby coś spuścił na farbę.Zszedł na 8 tys i jeszcze tani transport załatwił.
A z kolei jak sprzedawałem łubin to trafiła mi się jakaś menda.Dzwoni i pyta czy mam ten łubin.Ja mu na to ,że końcówkę i chyba sobie zostawię i czasu nie mam bo akurat siałem,a ten się uparł,ze jednak zajedzie,bo będzie w okolicy. Okazało się że BB mu nie pasuje i woli małe worki,ale znowu za brudny ten łubin ,bo łupin sporo.No to ja już wkr...ny ,ale mówię "dobra". sito ,wiosło i do wora.Jeszcze problem z ważeniem bo BB łapię na wagę hakową i w górę,a z małymi trzeba się było jeszcze pieprzyć z paletami.Poważone ,powiązane, a ten przypał gada,że tyle nie da,bo będzie musiał jeszcze raz czyścić. I targuje się o 50 zł. Teraz to bym kazał zdjąć te worki z przyczepki i niech spada,jeszcze zapłaci za 2 godziny straconego czasu.Ale tak mnie zaskoczył ,że na to nie wpadłem.Najlepsze ,że musiałem mu wydać 20 zł reszty,a akurat przy sobie nie miałem,a magazyn 1,5 km od domu.Myślę sobie ,może sobie odpuści te dwie dychy przecież i tak jest do przodu,ale nie.Podjechał na podwórko i czeka. No to ja sobie powoli na jedno pole zajechałem posłuchać jak zboże rośnie,potem na drugie i tak zeszło ponad pół godziny hehe.Czekał twardo.Na koniec mu powiedziałem,że jak tak będzie miał zamiar znowu ode mnie kupować to nawet niech nie dzwoni.