gdy byl atak zimy to starej sie zachcialo jechac na zakupy..
gdy czekala na petli, kazdy podmiejski ktory wracal z trasy,zamiast jechac z powrotem, zjezdzal ladowac sie do zajezdni-bylo zimno,snieg sypal, korki byly gigantyczne.. 2 ,5 ha czekala na autobus. nawet duzego mrozu nie bylo..
nowoczesnosc czasami jest gorsza od zacofania....
wtedy sie martwili ze ziemi zabraknie zeby tyle owsa siac dla koni...
ale on ma racje- cpk jest jak najbardziej potrzebny tak jak kazdemu rolnikowi jd o mocy 240 km..
ktory by nie wzial -za unijne albo panstwowa kase.. tylko problem by sie pojawil pozniej.. po wuja mi to bylo i za co to utrzymam i skad wezme dla tego robote.
gdyby nie wchodzic w szcegoly to taki kraj jak polska powinien dawno miec takie lotnisko. szybka kolej,autostrady..
bylem w gdyni pare razy-ale jakos sie nie zlozylo jechac trolejbusem.. kurna nawet mialem pod oknem przystanek ale linie nie pasowaly.. na bank kiedys sie przejade,choc teraz gdansk w planach..