ja zamiast ogrodzenia mam wal wislany-znaczy ogrodzenie i to pod pradem sobie zrobilem gdy lisy zaczely atakowac..
moi przodkowie przez wieki byli flisakami, jeszcze dziadek plywal w latach 50 do sandomierza. dalej juz sie wtedy nie dawalo..
galar sie sprzedawalo w gdansku na opal , a gdy nie bylo tam kupcow to trzeba bylo z powrotem ciagnac..
a jak sobie wyobrazasz plywanie bez wody ??
w latach 60 zaczeto budowac stopnie wodne, do krakowa doszli od goczalkowic.. wszedzie sa przeplawki dla kajakow ..
wiesz jak wyglada elektrownia wodna na wisle ?? z ogrodu widze zapore na ktorej sa dwie, pare granatow i po elektrowni...
gdy byly wojewoda malopolski zaczal pisac ze zamias tbudowac i remontowac waly, poldery lepiej ludzi wysiedlic to go chcieli zjesc dziennikarze..
u nas wystarczy w dwoch miejscach- skaly jury krakowsko-czestochowskiej dochodza do samej wisly - zrobic mur wysiedlic 4 wsie .nawet niecale i zadna powodz krakowowi niestraszna. taniej by to wyszlo niz budowanie zbiornika na skawie,
z nudow..
to tak dziala ??
a ktora rzeka -procz odry jest wyregulowana w duzym stopniu ?? wisla ???
ja mieszkam w starym korycie,sasiedna wies kiedys byla po naszej stronie wisly. pobliska rzeka jeszcze na mapach z konca XIX w plynela zupelnie inaczej..
jesli popatrzycie na mape wisly to sa takie meandry przed krakowem .. ja mieszka dokladnie na zakolu wychodzacym najdalej na polnoc.
przez wieki tyle zrobili ze kanal do elektrowni zrobili i czasami tam cos plywa-utzymuja staly poziom wody dla generatorow.