Wiosną też myśleliśmy co kupić i wypadło na vicona. Jeden z powodów był taki ze braliśmy wiele maszyn z koncernu kverneland. Ale co do kosiarki to oglądaliśmy jeszcze samasza pronara SIP i massey Ferguson. Samasz odpadł na początku ponieważ cena nie odbiegala znacząco od reszty wymienionych oprócz pronara a jakościowo mogło być lepiej. Duża masa kosiarki i nie składała się na 120 stopni. Nie podobały nam się niektóre rozwiązania konstrukcyjne. Pronar cenowo fajnie szerokości nam nie pasowały jakie mieliśmy na prow. I jeszcze taki minus że nie miał takich nakładek chroniących przed wytarciem listwy tnącej wszystkie wymienione takie miały. Massey Ferguson fajna dobrze wykonana masywna godna uwagi ale czas oczekiwania zbyt długi. SIP miał być brany. Bardzo masywny składał się na 120 stopni co nie obciąża ramion tak mocno dyski wykonane z hardoksu wiec prawie niezniszczalne odciażenie belki hydrauliczne co było na plus ale tak jak przy mf za długi czas oczekiwania na maszynę. A vicon dla tego bo składa się na 120 stopni 3 nozyki na dysku podobno można szybciej kosić bardzo mała masa kosiarki z tych co braliśmy pod uwagę odwracana przekładnia wom czyli odwracasz w zależności czy masz w ciagniku 540 czy 1000 obciążenie mogło być hydrauliczne a nie sprężyna ale to mała bieda. Kosiarka ma 2,8 m szerokości lata z ciagnikiem 102 km. Fajnie kopiuje teren. Teraz trochę żałujemy że tej 3,2 m nie wzięliśmy. No ale trudno się mówi. Jak na razie kosiareczna na plus
Oczywiście ten vicon na zawieszeniu centralnym. Jednak co wałek to nie paski. 😁