Kurde przez chorobę zaniedbałem kupno nawozów. Dzwoniłem na pobliskie małe składy to saletry są końcówki albo brak i dowiadywać się po niedzieli. Jedynie agrochemik saletra 2k, mocznik polski 3k, z yary 2,8k, fosforan 3.5k. Jak myślicie, pewnie po niedzieli cena dalej w górę i raczej trzeba teraz zamawiać?