Od jakiegoś czasu u krów z niewiadomych przyczyn występuje takie coś to już czwarta sztuka, a dokładniej są to jałówki które pierwszy raz się wycieliły, z pierwsza sztuka było najgorzej bo co z jednej ćwiartki to zeszło to pojawiało się na następnej, przeważnie te skrzepy po 3- 4 dnia schodzą ale niestety trzeba to zdajać ręcznie bo dojarka nie jest wstanie tego z ciągnąc , ktoś miał taki przypadek ?