no widzisz, ja raz wziąłem kuzyna, bo jeszcze miałem kostke i już nie mieściła sie w stodole to mówie, jak ma leżec na dworze to już lepiej rolki. Nie powiem, ze zbił źle, ale szału nie było. Za rok kupiłem swoją i z wiosny poszła w siano, pierwsze testy, ustawienia i było ok. W żniwa przychodzi znajomy, żeby mu zwinąc chociaż 1ha, bo nie ma czym ścielic. Pojechałem, ustawiłem zgniot i wio, a ten przychodzi, żebym popuścił, bo 60-tka nie daje rady podnieśc na szpili Mogła słoma byc lekko wilgotna, bo już późno było, ale nikt nie narzekał na zgniot Tak samo jak trafiła mi sie mała usługa orki na jesieni. Pojechałem, zaorałem a właścicielka mówi, że nigdy tak nie było zaorane. Zawsze płytko i na odwal. Jak coś robic to jak u siebie, czyli porządnie a nie na odpierdziel, przynajmniej ja tak uważam