Ogółem to tam gdy jest zimno to mają poidła zakręcone bo mróz by rozwalił to wtedy obornik jest suchy, praktycznie sama słoma, ale gdy jest na plusie to piją wodę z poideł, wtedy naleja wody i ten obornik lepiej ztrepią i jest bardziej mokry więc jak coś to tylko chce go brać gdy jest temperatura na plusie, lepszy towar jest niż wtedy gdy mróz, to co przywiozłem przycisne bydlęcym i będzie powoli się przerabiał
E w takie rzeczy nie będę się bawił 😅
Po znajomości także opcja druga 😁
Nie taka czysta słoma, nie jest taki jak bydlęcy ale swoje też waży i swoją wartość ma, słomy bym do ręki nie brał 😁 Mówisz potrzebuje wody do rozkładu, a sieczka gdy zostanie po żniwach na polu nie potrzebuje? Też teoretycznie potrzebuje a jest jej mało i jakoś nie zauważyłem żebym na drugi rok wyorywał sieczkę ze słomy, odpowiednie ph gleby i gleba wszystko zjada
Raz mi się jeden byk wybił na 59% a tak to zazwyczaj 53-56%. U mnie w z okolicy co jeżdżą za bykami to tak samo wożą później tam, przyjedzie na wieś, upierdzieli na wadze, kupi za żywą wagę, sprzeda na ubojni poubojowo i ma dobre 1000zł na sztuce, wiem że tak robią bo pan z ubojni dobrze wie kto przywozi im bydło ciężarówkami
Wydruk, zawsze praktycznie mam o lub r a nie trzymam typowo mięsnych tylko mieszańce oraz hf więc uważam że jest okej
Tafla lodu, zgadza się ale dopiero co otworzyłem je w te mrozy więc kłucia było 2 razy tyle 😅 za mięsnego bez problemu są w stanie mi dać u klase, ale to już musi być konkretny byk
Przykład z żywej wagi 730kg odchodzą bebechy i wybicie się np 54% to wychodzi uzyskana ilość mięsa x cena mięsa i tyle, raz mi się wybił jeden na 60% więc super, ale jak hf mieszańce to jak do 55 jest to już jest okej
Ornego 12, łąk aktualnie 5 a w ostatnich latach było 2,6
Tutaj przykryłem w tym roku trochę inaczej i widzę że są efekty, w zeszłym roku odkrywałem w marcu wysłodki to już na starcie musiałem odrzucić odpad a teraz od samego odkrycia czyściutkie i oby do końca pryzmy tak się przechowywały 😁
Zdecydowanie lepsze, u mnie był tylko jednej nocy mróz na -16 i wytrzymał, teraz mrozi od wigilii, śniegu spadło na początku stycznia ale do połowy stycznia stopniał bo słońce grzało, teraz obawiam się że nie wytrzyma tych 2 nocy co będą
Brak pokrywy śnieżnej, wczorajszej nocy mróz na -16 plus wiatr od wschodu, dzisiejszej nocy i jutrzejszej zapowiadane w nocy -19, wiatr nie maleje, wytrzyma czy zmarznie całkowicie? Centrum kraju 🙄
Zdecydowanie tak, aczkolwiek w błocie gdy się bierze obornik i trochę podejdzie go pod koło to i jodełka staje w miejscu, ale chociażby przy skręcaniu trzyma się ziemi i w świeżej orce można jechać jak się chce a na gładkich to ciągnik tańczy
Nie ważne jak często, od samego początku mówię że przy świecy płomieniowej ciągnik prędzej odpali niż na grzałce, bo tutaj podejdziesz podgrzejesz i pali a grzałke trzeba chociażby moim zdaniem te pół godziny wcześniej włączyć. Jak grzałka w bloku to okej bo blok się ugrzeje i termostat nie puści na chłodnice, ale grzałkę na wąż moim zdaniem trzeba montować od spodu układu żeby cały się ugrzał, z reguły do grzałki w 60 nie powinno być termostatu, a bez termostatu zimą to silnik ma zbędne ciągłe chłodzenie, więc z automatu skoro nagrzeje cały układ grzałka od spodu to ciepły płyn jest tylko do odpalenia a po odpaleniu mamy obieg i płyn się chłodzi, czyli tak opcja dobra nie jest. Niektórzy zakładają na górnym wężu za termostatem, czy to dobrze to nie mam pojęcia, patrząc na to jeśli mamy termostat i grzałkę pomiędzy termostatem a kolektorem wodnym to jest okej, blok ugrzeje chłodnicy nie i obiegu nie mamy po odpaleniu silnika. Tylko dlaczego każdy sprzedający te grzałki po 150zł pisze że do grzałki ma być wyjęty termostat?
A no jak często, głupie pytanie, przy hodowli to często bo tur potrzebny, weź teraz odpalaj 60 na zaciąg i pół rodziny jeszcze do tego wydarzenia zaproś... Niszczy to się wszystko gdy kręcisz na marne a on odpalić nie chce, grzałka jest dobra do odpalenia ciągnika na dłuższą chwilę aż samoczynnie on się rozgrzeje, a nie na 15 minut żeby bele przywieźć. Kopciucha dawniej ludzie robili i ciągnik palił i nic złego silnikom się nie działo, świeca płomieniowa ma takie samo działanie. W nowych ciągnikach czy autach są świece żarowe i silniki palą, nie trzeba grzać bloku aby odpalił
Może te w bloku dają rade ale te co sprzedają do 60 czy 30 co się je montuje na przewód gumowy to i godzinę można grzać a i tak miałem wrażenie że wolno grzeje a moc 700w, nie byłem zadowolony, przy świecy trochę więcej roboty żeby zamontować ale efekt znakomity
A ja uważam że świeca płomieniowa lepsza niż grzałka, 30 sekund podgrzejesz i ciągnik odpala od tyku, grzałka musi chodzić chociażby pół godziny i prądu też trochę zje a świeca to koszt taki sam jak grzałka, miałem grzałkę to użyłem ją 2 razy i założyłem do ciągników świece płomieniowa, niebo a ziemia
To były stare dętki, ale pewnie już wyeksploatowane
Na przodzie 750 mam kabata i rok trzymają, ani jednego kapcia, o tyle to już nie wspomne bo to jest bibuła a nie dętka, we wszystkich tylnych kołach mam pozakładane po dwie dętki, oczywiście jedna osłonowa na zewnątrz żeby co chwile nie szczypało tak jak wcześniej, a opony w środku zadr nie mają, stara dętka do tyłu z epoki to ważyła a nowe to lekkie jak piórko