Mała dawka, na wyczynca musi iść perzowa czyli 1.5-2. najlepiej 1+1.
Pamiętaj że labrador działa baaarfzo wolno. Perz znika po 3-4 tygodniach!!!
U mnie na początek poszło 1l labradora
Środek spoko, stosowałem 3 czy 4 lata.
Ale ostatnio drogo wychodzi. 120-125zl na ha, plus musisz mu dać partnera typu dff. Wtedy robi się koło 150zl nawet.
Chyba że złapiesz rabaty w programie benefito wtedy lepiej to wygląda
10 lat sialem po jęczmieniu i tak się robiło że szybko pierwsza dawka i po 7-10 druga dawka żeby był spokój.
Rok temu sialem po pszenicy to samosiewów niby dużo mniej wiec opryskalem później i wydawało się że będzie spokój a później w listopadzie okazało się że poprawka potrzebna, więc poszło drugi raz 0.75 i na wiosnę czysciutko
Ja tak nie liczę, jak jadę przy okazji to dziele na pół, koszt zawsze jest. Wiadomo lepiej połączyć to co się da połączyć ale jak ktoś mówi że robi robaka za 30zl to jest to śmieszny żart.
Co do drugiego wątku zgoda
Mam to właśnie przeliczone i zamiast czekać na powrót i pryskanie po powrocie uznałem że warto zapłacić za usługę i mieć jeszcze rzepak trafiony w punkt.
Chce tylko wielu pokazać że kompletnie nie liczą zużycia sprzętu i swojego czasu. Często robią usługi po jakichś chorych stawkach a jak coś grubiej jebnie to totalnie nie mają na naprawę
Słabo, lipiec to akurat u nas żniwa więc ciężko coś uplanowac. Czerwiec to i owszem ale z innych względów nie pasuje