Mam plan jutro robić t3 w pszenicy.
Rano ma być spoko pogoda, później ciepło a po południu burza.
Jak będzie burza, to może być 0 opadu albo i 30l - jak to zwykle przy burzy.
Jakie macie doświadczenia z pryskaniem T3, typowo na kłos rano, kiedy jeszcze na liściach będzie rosa? Warto, nie warto? Schodzić z dawką wody do np 150l/ha?
Musze zrobić zabieg bo w pszenicy robi się czarno - tylko różnego rodzaju robactwa fruwa.