zaryzykowałem i natychmiast po skoszeniu rzepaku pojechaliśmy na urlop na 2 tygodnie. Jak widać pszenicy nie da się kosić, no ale pół urlopu super udane, a drugie pół...
A wracając do jęczmienia, ktoś siał Morrisa, trochę szkoda ze jest na wyłączności, bo z chęcią bym spróbował