Jak się rynek nasyci, to kto będzie kupował te nowe mieszkania, te psiecka, bo ci co zostaną wyrzuceni z wielkiej płyty, na pewno nie kupią. A kolejna sprawa, to wielka płyta, za 20 lat sama się wyludni i to nie tylko w małych miasteczkach.
Patrząc, co się obecnie dzieje z dzietnością, to za 20 lat pies z kulawą nogą nie zapyta się o nowe mieszkanie w cenie 4 albo 5 minimalnych za jeden metr mieszkania