Tylko tymi 30 godzinami nie utrzymasz rodziny (uprawiając zboże, rzepak, buraki) zaś 2000 godzin w busie już rodzina będzie żyła.
Sytuacja jest jaka jest to jest ewidentny "wyścig szczurów" kto więcej, kto lepiej, kto taniej wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
Odnośnie busa, jeżeli ktoś ma do tego smykałkę to zrobi na tym interes, ale kuzyn prawie przez 30 lat transportu nie dorobił się nic po prostu tylko przeżył, zaś kolejny małymi kroczkami ale cały czas do przodu, zaś niedaleko gość w ciągu 10 lat miał ok. 100 ciężarówek (część własność część leasing) już z 3 miesiące ciężarówek robi się coraz mniej na placu.
Swego czasu myśleliśmy o kupnie ciężarówki i ruszeniu w transport, ale po pewnych przemyśleniach doszliśmy do wniosku że jednak sobie to odpuścimy (ładnie to wszystko z boku wygląda, kierowca zawsze niewinny) nie mówię że nie ma z tego pieniędzy, ale nie od razu.
Jakbyśmy się z szwagrem zamienili Ja transport On gospodarstwo to po roku pewnie jeden jak i drugi biznes by nie wyglądał ciekawie.