Jeżeli stawia rolnik to sprzeciw sąsiada jest świństwem, ale jest też druga strona medalu jeżeli dany budynek będzie uciążliwy dla sąsiada to też nie można mu się dziwić. Znam taką wioskę w której jeden rolnik rozwinął tak produkcje trzody że niedużą wioskę "zagazował" całą, z każdym żył w wiosce dobrze ale nie ukrywajmy że duża część zwracała mu na ten zapaszek uwagę.
Więc do każdej sytuacji trzeba podejść indywidualnie, prawda jest taka że sąsiad ma bliżej do mojej chlewni niż Ja (dzieli to lasek więc sporo zatrzymuje) ale jest ten komfort że mieszkam na kolonii.