Zdecydowałem że gęsty z tego względu że mam traumę do Superolu który po 4 godzinach pracy robi sie jak woda. W tym roku straciłem tyle nerwów na podnośnik że prawdopodobnie będę żył z 5 lat krócej. Po dolewce hipolu (nie wiem dokladnie jaki) na chwilę zrobiło się lepiej, ale po rozgrzaniu jest to samo. Może ten 46 jest dobry ale z niewiadomych przyczyn 68 jakoś bardziej mi podchodzi. W zimę nie robie ruskim nic, więc nie będzie problemu. Znalazłem jeszcze cos takiego jak L-HV 68 ("zapewnia pracę w szerokim zakresie temperatur z zachowaniem optymalnych własności lepkościowych...") ale
"Zastosowanie
Oleje hydrauliczne HYDROL L-HV przeznaczone są do stosowania w wysokoobciążonych układach napędu, wysokociśnieniowych pompach tłokowych stałego i zmiennego wydatku oraz pompach łopatkowych, gdzie wymagany jest wysoki poziom własności przeciwzużyciowych oleju, oraz w precyzyjnych układach sterowania hydraulicznego i systemach hydraulicznych, które wymagają małych zmian lepkości przy zmianach temperatury."
Czy w T25 ten olej będzie działał?
Podnośnik będzie wg książki pracował na maksymalnym obciążeniu czyli 600kg.